niedziela, 7 kwietnia 2013

Before I die



~ zamieszkam w domu moich marzeń


~ będę miała własną garderobę


~ pojadę do Vegas z moją najlepszą przyjaciółką


~ urządzą dla mnie przyjęcie-niespodziankę


~ pojadę do Disney World


~ pocałuję się podczas przejażdżki na diabelskim młynie


~ zaśpiewam w deszczu


~ na moim weselu będą puszczane fajerwerki


~ zaplanuję wesele mojej najlepszej przyjaciółki


~ odwiedzę centra handlowe w Ameryce


~ zrobię kolczyka w pępku


~ moje włosy będą bardzo długie


~ zaśpiewam razem z Bruno Marsem


~ będę go kochać aż do śmierci.

To były takie marzenia, które zapewne nigdy się nie spełnią, a przynajmniej połowa z nich, ale pomarzyć każdy może. Dziś post tak późno, gdyż przyjechali do mnie goście i nie miałam czasu napisać notki. Jestem zmęczona, bo była to moja chrzestna z dziećmi, które są niezłymi rozrabiakami. Wykąpałam się i teraz odpoczywam. Jutro chyba wstawię filmik z nocowania, a na tą chwilę się z Wami żegnam, pa!

7 komentarzy:

  1. Piękne marzenia :) Zawsze dobrze jest je w ogóle mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez chcialabym zamieszkac w domu swoich marzen.. *_*

    by-jenny.blogspot.com
    zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie tylko Ty masz nierealne marzenia *.* masz śliczne rude włosy! ;*** http://kattyunique.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. mam podobne marzenia :)
    juleczkablog.blogspot.com -skomentuj :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto mieć marzenia... :)

    Czekam na filmik :)

    misiioolek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

spam i obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.
dziękuję za wszystkie miłe słowa ♥