piątek, 31 maja 2013

Wyniki konkursu- design bloga

Nowy design wygrywają:
Everyday Smart
pdpatunia@gmail.com
http://everyday-smart.blogspot.com/

Naataala
adasinitka@gmail.com
http://nataliaa-and-nataliee.blogspot.com/

Bezsennaaaa
izkawalizka22@interia.pl
http://bezsennaaaa-magias.blogspot.com/

Wszystkim serdecznie gratulujemy! Bardzo prosimy zwyciężczynie o kontakt na e-mail.
Mój e-mail: take.moments@o2.pl
E-mail Magdy: hinata@onet.eu

Chill out

Jeej, nareszcie mogłam się wyspać i po prostu odpocząć. Lubię tak czasami nic nie robić i nie martwić się, że następnego dnia znowu do szkoły. Przed chwilą skończyła się burza, rozjaśniło się i mogłam zrobić zdjęcia.
Jutro może pojadę z Izą po sukienkę, bo w następną niedzielę jadę na chrzciny, a zupełnie nie mam się w co ubrać. Zapewne ciężko będzie ją znaleźć, bo nie dość, że jestem okropnie chuda, to również niska. Niektórzy piszą do mnie, że zazdroszczą mi szczupłej sylwetki. Nie wiem czy jest czego zazdrościć- każda bluzka, każda sukienka wisi na mnie jak na wieszaku, wszystkie spodnie są na mnie za szerokie. Mówią, że łatwiej jest przytyć niż schudnąć, ale tak i tak jest trudno. Codziennie się ważę i mimo, że co jakiś czas przybywa mi po kilogramie w ogóle tego po mnie nie widać. No ale cóż, zapewne za parę lat będę miała odwrotny problem. 


Dziś aparat ZNOWU upadł mi na podłogę i zdjęcia się robią coraz gorsze ;( Niedługo zupełnie go zepsuję, a jestem pewna, że nowego nie dostanę, ale cóż mam pewien pomysł, dzięki któremu będę mogła nazbierać na nowy aparat. Opowiem Wam o nim w następnym poście, a na razie lecę na obiad, pa!

środa, 29 maja 2013

20 DZIWNYCH faktów o mnie

1. Często robię głupie miny do zdjęć
2. Zawsze kiedy oglądam telewizję muszę coś gryźć, najczęściej jest to pilot.
3. Mój humor zależy od pogody danego dnia
4. Koło 23.00 zawsze zaczyna mi odbijać, tańczę i dostaję głupawki


5. Wkurzam się kiedy ktoś chce coś za mnie zrobić
6. Ponad 3 lata nie przeczytałam ani jednej książki
7. Jestem czipsomaniakiem
8. Jednego dnia potrafię zjeść paczkę gum


9. Nigdy nie prostowałam włosów prostownicą
10. Na lekcji co 5 minut chodzę do śmietnika (nie wiem po co)
11. Nienawidzę nosić czapek, tak samo jak opasek do włosów lub tego typu rzeczy
12. Na okrągło oglądam Trudne Sprawy, Dlaczego ja itp.


13. Dziwnie wyglądam robiąc dzióbek (widać to na powyższym zdjęciu hahaha)

14. Uwielbiam dźgać i łaskotać innych
15. Nie cierpię czesać włosów
16. Ciągle gubię długopisy



17. Mam fazę na robienie zdjęć dosłownie WSZYSTKIEMU
18. Mam moje niektóre stare zabawki, których nie mam serca się pozbyć
19. Po rosyjsku piszę bardzo ładnie, za to po polsku bazgrzę jak kura pazurem
20. Ciągle mam zimne ręce i stopy

To było 20 dziwnych faktów o mnie, może nie są aż tak dziwne, ale nic innego nie wpadło mi do głowy. Myślę, że posty będą pojawiały się co drugi dzień, ale na razie, póki mam wolne myślę, że przeznaczę trochę więcej czasu niż dotąd blogowi!

poniedziałek, 27 maja 2013

Nieobecność

Na początku chcę Was przeprosić za moją nieobecność, która wynika z braku czasu. Całe dnie spędzam w szkole oraz na odrabianiu lekcji. Naprawdę, to mnie dobija plus jeszcze ta okropna pogoda. Postaram się pisać posty częściej, o ile mi się to uda...
W sobotę wysprzątałam na błysk dosłownie cały pokój, zajęło mi to cały dzień. Wczoraj natomiast był organizowany festyn, na który wybrałam się z dziewczynami. Było bardzo fajnie, zorganizowane zostały tam licytacje, konkursy, zabawy i wiele innych rzeczy. Chodził tam Papa Smerf, ale moje życie legło w gruzach, kiedy dowiedziałam się, że pod kostiumem kryje się dziewczyna ;( Zrobiłyśmy sobie z nim zdjęcie, które aktualnie ma Patrycja.
Dziś miałam lekcje do 17.10 i nic więcej nie miałam do roboty, także postanowiłam do Was zawitać.


 Mam jakieś sińce pod oczami, które są chyba objawami zmęczenia ;(

 Możecie się spodziewać notek bez moich zdjęć, bo naprawdę nie mogę na siebie patrzeć. Nie wiem co się ze mną dzieje. Wczoraj był Dzień Matki, co podarowaliście swoim mamom?

czwartek, 23 maja 2013

Pielęgnacja skóry

Chciałam dziś Wam pokazać produkty, których używam i naprawdę Wam polecam. Nie chodzi tylko i wyłącznie o pielęgnację twarzy, ale również ciała. Można powiedzieć, że ten post będzie w stylu recenzji.


 Pierwszym produktem jest mleczko do ciała z firmy Dove. Ma cudowny zapach, doskonale nawilża i pielęgnuje skórę. Balsamy i inne tego typu rzeczy są polecane dla suchej skóry przeważnie zimną, ale ja go używam o każdej porze roku.  O ile mi wiadomo, kosztuje ok. 20 zł i jest znakomity.



Moim drugim ulubionym produktem nie tylko do ciała, ale również do twarzy jest, zapewne Wam znany, Bio-Oil. Mogę się założyć, że widzieliście jego reklamę w telewizji. Kiedy jeszcze nie było go w Polsce, ciocia ze Stanów mi go zostawiła. Z tego co wiem ma on zapobiegać w pojawianiu się rozstępów i blizn. Ja natomiast smaruję nim twarz. Skóra się po nim nie błyszczy, za to jest niezwykle nazwilżona i gładka. Podobno nie jest on zbyt tani, bo chyba w aptece kosztuje ok. 35 zł.


Trzecim produktem jest najzwyklejsza oliwka pielęgnacyjna dla niemowląt. Szkoda mi marnować tego Bio-Oil'u na ciało, dlatego od tego mam oliwkę. Również doskonale nawilża skórę i kosztuje zaledwie 10 zł.

Są to moje ulubione produkty do ciała, z których jestem bardzo zadowolona i z pewnością Wam je polecam.

środa, 22 maja 2013

Little diary

Na szczęście się myliłam i dzisiaj mogłam trochę odpocząć. Nie musiałam niczego się uczyć ani odrabiać lekcji. Cały dzień okropnie chcę mi się spać, nie pamiętam co dziś praktycznie robiłam. Wiem tyle, że po szkole obżerałam się wszystkim co popadnie i oglądałam Trudne Sprawy. Na 19.30 poszłam do Kościoła na majowe, a potem z koleżankami do Carefourra. Jutro być może uda mi się wyciągnąć Izę na zdjęcia, na szczęście kończę o 12.35, także połowę dnia będę miała wolną. Za chwilę lecę oglądać Top Model i kładę się spać, bo jestem wykończona. Mam dla Was kilka mixów zdjęć, których nigdy nie umieszczałam na blogu.

 1. kapsel od frugo 2. moja torba do szkoły 3. simsy 4. ranek 5. ja z czapką 6. słitka xd

1. mój obiad 2. ja 3. ja ze skarpetą xd 4. żelki frugo 5. żelki 6. mamba

1. naszyjnik 2. ja przy laptopie 3. ja 4. Wiktoria xd 5. ja 6. moje balerinki

1. chipsy 2. nie wiem co to xd 3. ja w lustrze 4. moja kolacja 5. ciastka 6. MINA WIKTORII 

wtorek, 21 maja 2013

I need a holiday!

Sprawdziany, kartkówki, projekty- mam już tego wszystkiego dość! Taki upał, a ja muszę siedzieć w domu z książkami, no po prostu szlak mnie trafia! Nienawidzę szkoły, tak bardzo chcę już wakacji- nie przejmować się tym, że następnego dnia czeka mnie jakaś klasówka, spędzać czas na podwórku zamiast w szkole i odpocząć. Byłam wkurzona, bo trener kazał nam zaplanować jedną lekcje na temat, jaki od niego otrzymaliśmy, czyli tak jakby zamiast wf-u będzie zwykła lekcja, tyle, że to uczniowie ją prowadzą. Nie mam bladego pojęcia jak ją zaplanować, ZERO! Mam nadzieję, że mama mi jakoś pomoże, bo mam kompletną pustkę w głowie.
Ale tak narzekam i narzekam. Są też plusy szkoły... tylko jeszcze nie wiem jakie :) No nic, pozostało mi tylko cierpliwie czekać, może jakoś wytrwam. Jutro znowu dzień spędzony w książkach, ale myślę, że znajde czas na napisanie posta.



Zdjęcia z niedzieli.

poniedziałek, 20 maja 2013

Wiktoria

Wczoraj nie było postu, bo cały dzień byłam poza domem razem z Wiktorią. Mam tu dla Was filmik z wczorajszego dnia. Machałam trochę tym aparatem, ale jakos tak wyszło no, ale mam nadzieję, że nie jest tak źle ;)

sobota, 18 maja 2013

Konkurs- wygraj nagłówek!

Razem z Magdą postanowiłyśmy zorganizować konkurs, w którym do wygrania będzie wymarzony nagłówek. Zwyciężają 4 osoby, którym zrobimy nagłówek, jaki sobie tylko zażyczą.

Zasady:
 Zaobserwuj publicznie bloga mojego i Magdy
 W komentarzu wpisz pod jaką nazwą obserwujesz oba blogi i swój e-mail
Pamiętaj, że zgłosić się możesz tylko raz!
Konkurs trwa do 5 czerwca.
Życzymy wszystkim powodzenia ;)

PS. nie piszcie już do mnie maili, czy zrobię Wam design, bo na nie nie odpiszę. Mam wrażenie, że po prostu wykorzystujecie moją dobrą wolę.

piątek, 17 maja 2013

Outfit vs. outfit

Postu miało dziś nie być, bo myślałam, że będę w Kościele lub na podwórku, jednakże jestem zbyt leniwa i nigdzie nie poszłam, więc postanowiłam, że jednak coś tu napiszę. Przygotowałam dwa wiosenne outfity. 

 NR. 1


spódnica sh/ bokserka h&m/ kurtka reserved/ pierścionek allegro

 NR. 2


spódnica sh/ sweter sh/ pierścionek house

Obie spódnice są pożyczone od Izy ;3 Na codzień oczywiście się tak nie ubieram, są to stroje z nutką elegancji. Który bardziej Wam się spodobał?

czwartek, 16 maja 2013

Mini pamiętnik

Dzisiejszy dzień mam mega zabiegany, ciągle coś robię. Nie miałam czasu na leniuchowanie z książką czy laptopem. Na 8 poszłam do szkoły, gdzie okropnie bolał mnie brzuch, ale pomijając to było bardzo fajnie. Na godzinie wychowawczej mieliśmy zastępstwo w świetlicy, gdzie siedzieliśmy grupkami przy stolikach i robiliśmy co tam chcieliśmy. Ja byłam przy stole z Ewą, Patrycją i dwoma kolegami. Graliśmy w butelkę, haha, była kupa śmiechu! Nie wspominałam Wam też nigdy, że mieszkam z babcią i ostatnio pojechała do szpitala, a to ona zawsze wykonywała domowe obowiązki typu zmywanie naczyń. Ja przeważnie utrzymywałam porządek tylko w moim pokoju. Dziś wracając ze szkoły byłą ze mną Patrycja, a że mam stare zamki i drzwi, które strasznie ciężko się zamyka i otwiera, poprosiłam ją, żeby pomogła mi je otworzyć (w domu nikogo nie było, a ogółem zawsze jest babcia). Szarpałyśmy się z nimi chyba z pół godziny, aż się spociłyśmy. Zadzwoniłam do taty, aż w końcu się udało. Myślałam, ze dostanę zawału, stoimy w kuchni a tu nagle w oknie wyskakuje mój kolega Dominik haha! 
Potem wzięłam się za sprzątanie domu, gdyż poprosiła mnie o to mama, czyli zmywanie naczyń, ścielenie łóżek itp. Tych talerzy, kubków i sztućców końca nie było widać, stałam nad zlewem ponad godzinę. Nabrałam w tym czasie ochoty na babeczki, dlatego wedle mojego przepisu je upiekłam. Nie jest zbyt skomplikowany, po prostu do jednej miski dodałam:
 3 jajka

 1 szklankę cukru 

 150 ml oleju

 150 ml wody 

 2,5 szklanki mąki

 3 łyżki kakaa

 1 łyżka proszku do pieczenia

♥ i jeszcze tak na oko wsypałam płatki zbożowe

No i wymieszałam. Na 
koniec posypałam je cukrem pudrem, ale głupia ja nie posmarowałam foremek masłem, a że mam takie aluminiowe wielokrotnego użytku, należało to zrobić, by wyjąć z nich babeczki. Przez to zniszczyłam i babeczki i foremkę, echh. Ale ważne, że w smaku były bardzo dobre :)
Powinny piec się ok. 30 minut w 200 stopniach.
Później posprzątałam ten cały bałagn, który narobiłam w kuchni i odrobiłam lekcje. 
Po jakimś czasie zadzwoniła do mnie Patrycja i gadałyśmy na skypie, ale dziś internet mi coś szwankuje i za długo to nie potrwało, cały czas nas rozłączało. Później przyszedł z pracy tata i poszliśmy do lidla na drobne zakupy. Po powrocie przygotowaliśmy wspólnie kolację, przy okazji porozmawialiśmy i miło spędziliśmy czas ;)
Teraz wreszcie usiadłam do laptopa i dopiero mogłam tu do Was wpaść i coś napisać. Przygotowałam jeszcze mini outfit z moimi ukochanymi szortami 
Trochę niewyraźne, ale robione pod złym światłem, a nigdzie lepszego nie mogłam złapać.

szorty tally weijl/ koszula new yorker/ bransoletka house
Jutro, od razu uprzedzam, raczej nie będzie postu, gdyż lekcje kończę o 15.20, potem idę do Kościoła i pewnie na podwórko, a w sobotę zaplanuję jakiś post tematyczny, także do zobaczenia! 

wtorek, 14 maja 2013

Oszczędzanie


Dzisiaj post tematyczny, mianowicie o oszczędzaniu. Wiele razy wyjmowałam świnkę skarbonkę i wrzucałam do niej po parę złoty, aby nazbierać na coś o czym marzę, jednak zazwyczaj po jakimś czasie ją rozbijałam, bo "potrzebowałam" pieniędzy na jakieś głupoty. Dawniej kiedy tylko weszłam do galerii musiałam wydać dosłownie wszystkie pieniądze jakie miałam. Zazwyczaj kupywałam za nie jedzenie, słodycze, jakieś kosmetyki, których potem i tak nie używałam, i inne niepotrzebne mi rzeczy.


W 6 klasie zbierałam na laptopa, którego później dostałam na wakacje. Uznałam, że już nie mam po co trzymać pieniędzy i znowu wydałam je na niepotrzebne duperele. Od niedawna można powiedzieć, że zaczęłam się interesować fotografią. Czytam różne poradniki, rady i wprowadzam je w życie. Staram się doskonalić moje zdjęcia, ale jakoś nigdy mi się nie podobają. Zaczęłam zastanawiać się nad lustrzanką. Już znowu wyciągnęłam świnkę skarbonkę i wrzuciłam do niej wszystko co miałam. Narazie nie wyciągnęłam z niej ani grosza, zobaczymy ile wytrwam, mam nadzieję, ze jak najdłużej.


Dalej mam coś takiego, że kiedy jestem w sklepie i wyjdę z niego bez żadnej nowej rzeczy uważam, że niepotrzebnie tu przyjechałam. Mam wbite do głowy, że kiedy dostanę pieniądze muszę je wydać jak najszybciej. Zazdroszczę tym, co mają cierpliwość i umieją nazbierać na coś konkretnego. Patrycja oszczędzała ponad 3 lata i wreszcie kupiła laptopa, o którym marzyła. Ja tak nie potrafię. 


Może to dobrze, może źle. Nie wiem. Chciałabym choć raz nazbierać na coś, co naprawdę chciałabym mieć. Samo w sobie, że wytrwałam i nie wydałam tych pieniędzy byłoby dla mnie wielkim sukcesem. Mówię o tej rozrzutności jak o jakiejś okropnej chorobie czy czym. Może to jest choroba, jakiś zakupoholizm, haha! Można powiedzieć poprostu, że nie szanuję pieniędzy, jak to mówi moja babcia, ale niestety taka już jestem. Trzymajcie kciuki, żebym tym razem poczekała cierpliwie i nie wydała ich tak szybko.
A wy jesteście bardziej rozrzutni, czy może oszczędni?

Chcę Was jeszcze bardzo serdecznie zaprosić na bloga Magdy i Marceliny:
beyourself-megg.blogspot.com
marceliness.blogspot.com/

poniedziałek, 13 maja 2013

Inspiracje

Hejka! Dziś post z inspiracjami, gdyż nie mam żadnych zdjęć. Nie byłam dziś w szkole, bo źle się czułam i dalej tak jest. Cały czas kręci mi się w głowie i leżę albo z książką, albo przy laptopie. Miałam wreszcie okazję zajrzeć do I wciąż ją kocham, i jestem już na trzecim rozdziale. Robi się coraz ciekawej ;) 
Od jutra mam zamiar pisać również ciekawsze posty, w sensie nie tylko, o lecie, wiośnie, pogodzie, jak mi minął dzień, bo zdałam sobie sprawę, że to NUDNE.
Za chwilę idę odrabiać lekcje, a potem wracam do lektury.


Post nie jest zbyt ciekawy, przepraszam Was za to najmocniej, ale i tak ostatnio zaniedbuję bloga, dlatego wstawiam to, żeby nie było, ale jutro, tak jak mówiłam, postaram się, aby było inaczej. Do zobaczenia!

niedziela, 12 maja 2013

Szorty

Koniecznie potrzebowałam jakiś szortów, gdyż w te upały ciężko jest wytrzymać w długich spodniach, dlatego wczoraj pojechałam na zakupy. Wróciłam z nowymi spoednkami z Tally Weijl. Zakochałam się w nich, są po prostu śliczne! Nie należą do najtańszych, kosztują 80 zł, ale jestem zadowolona z ich kupna.


Dzisiaj mama chciała pojechać do sacond handu, więc pomyślałam, że mogę się przejechać razem z nią (znowu). Znalazłam śliczną sukienkę, ale była za duża i kupiła ją Iza. Miałam w planach jeszcze naukę chemii, ale chyba sobie odpuszczę, bo nawet nie wiem, jak mam się do tego zabrać, co będzie to będzie.

Wczoraj wieczorem gadałam z Wiktorią przez skypa, była kupa śmiechu! Musimy to jeszcze powtórzyć ;3
Teraz jem paluszki i oglądam Gossip Girl, dlatego się z Wami żegnam, pa 



Ostatnio zdjęcia w ogóle mi nie wychodzą, wygladam na nich jak strasznie, a do tego sa rozmazane...

piątek, 10 maja 2013

TINYCHAT

Wiem, że tiny jest jeszcze jutro, ale teraz się nudzimy i postanowiłyśmy razem z Wiktorią urząd

Jesteś gotowa na lato?

Skwar daje się we znaki, w szkole ciężko było wytrzymać, ale na szczęście już po wszystkim i mamy znowu dwa dni wolnego. Wielkimi krokami zbliża się lato, dlatego trzeba zaopatrzyć się w topy i kolorowe szorty! Dziś przejrzałam moją szafę, w której znalazłam 2 pary szortów. Jeszcze rok temu ze mnie spadały, a teraz ledwo się w nie wcisnęłam, dlatego jutro zamierzam pojechać do galerii i kupić chociaż jedną parę. Bardzo chciałabym mieć z podwyższonym stanem i koronkowe, ale myślę, że najpierw będę oglądała się za dżinsowymi z tym podwyższonym stanem. 
Okulary przeciwsłoneczne? Ba, trzeba jakoś chronić oczy przez promieniami słonecznymi, ale na szczęście o to nie muszę się martwić! Iza ma 3 pary okularów, a że ich nie nosi, mogę je zabrać.
Topy, bokserki, t-shirty- tego również brakuje w mojej szafie, ale nie chcę wydawać 30 zł na bluzkę w galerii, dlatego kupię je w sh. Jeśli chodzi o buty, to będę raczej nosiła trampki. Nie lubię moich stóp i nie chcę ich odkrywać.
Aha, zapomniałabym o najważniejszym- kostium kąpielowy! Myślę, że nad wodę za często wyjeżdżać nie będę, dlatego postaram się wygrzebać jakiś z tamtego roku.





Słońce, lato, ciepło, przyjemnie- JARAM SIE  Za chwilę lecę oglądać gossip girl, a potem posiedzę na balkonie i poczytam książkę, pa!  

Jutro prawdopodobnie będzie tinychat z http://nat-natti.blogspot.com o 18 TUTAJ. Zapraszam!