sobota, 29 czerwca 2013

Rozpoczynamy wakacje!

Hejka! Tak, dzisiaj mamy pierwszy wakacyjny poranek. Jeśli mam być szczera, to jak na razie nie czuję tych wakacji, ale może z czasem to się zmieni. Wczoraj nie mogłam do Was wpaść, ponieważ byłam troszkę zabiegana. Na 12 miałam zakończenie roku. Haha, ostatnio doskwiera mi ślepota, bo dokładnie obok mnie przechodziły Patrycja i Ewa, a ja ich nie zauważyłam i szłam dalej, potem resztę dnia się ze mnie śmiały! Mogliśmy dopiero wrócić do domu koło 14, bo musieliśmy jeszcze nosić krzesła. Haha, jak co roku po zakończeniu roku mi i dziewczynom odbijało. To nic, że pogoda była okropna, ale humor wszystkim dopisywał. Szłyśmy wszystkie pod jedną parasolką, to pewnie był zabawny widok. Po powrocie do domu byłam cała mokra (niestety parasolka nic nie dała) i troszkę się rozgrzałam, a potem poszłam z Izą do Carrefoura po kalosze na wieś. Kupiłam jakieś byle jakie, a potem pędem poleciałam na występ Patrycji (ledwo zdążyłam). Szczęście, że po drodze spotkałam jej rodziców, bo bym raczej nie dotarła na miejsce. Byłam jakaś rozkojarzona i zapomniałam, że wzięłam aparat, tak więc nie nagrałam występu. Poszło jej super, jestem z niej dumna ♥ Potem jej mama musiała jechać do Carrefoura wziąć z naprawy telefon Patrycji, tak więc zawiozła nas i jeszcze trochę pochodziłyśmy. Ja cały dzień nic nie jadłam i kupiłam sobie duuży kawałek pizzy i frytki. Zauważyłam, że wszystkie lakiery do paznokci mi powysychały, tak więc kupiłam sobie nowy. W House była też wyprzedaż biżuterii i kupiłam naszyjnik, który od dawna mi się podobał, ale był za drogi. Potem jak wróciłam do domu, tata składał komodę, która wreszcie przyszła do naszego pokoju. Jak już wszystko będzie do końca urządzone, pokażę Wam, jak to wygląda.

Lakier kosztował 7,99 zł, a naszyjnik 9,99 zł
Troszkę się rozpisałam, no ale nic. Lecę się pakować, bo już jutro wyjeżdżam na wieś i nie będzie mnie przez tydzień, co również oznacza brak postów. Wezmę aparat, może coś ciekawego uda mi się uchwycić, ale myślę, że będę tam raczej chciała od tego wszystkiego odpocząć. Do zobaczenia za tydzień, kochani! ♥
 Jeszcze sporo osób prosiło mnie o przepis do tych francuskich makaroników, znajdziecie go TU
Zapraszam do brania udziału w konkursie >>KLIK<<
Jeśli macie zamiar komentować tego posta, to bardzo Was proszę abyście zadawali mi pytania, ponieważ chcę zrobić rundę z pytaniami!

środa, 26 czerwca 2013

Francuskie makaroniki

Wczoraj przeglądałam blogi niektórych dziewczyn. Na jednym z nich napotkałam się na przepis na macarons, czyli francuskie ciasteczka. Zachęciło mnie to do próby upieczenia ich. Wybrałam smak czekoladowy, bo owocowe jakoś mnie nie kręcą. W smaku wyszły okej, pomijając to, że beziki przykleiły się do papieru do pieczenia i trzeba było część wyrzucić, bo nie dało się ich jeść. Nie wiem co zrobiłam nie tak, ponieważ powinny być one bardziej... napompowane? Moje wyszły płaskie, no ale najważniejsze jest to, że da się je zjeść.

Tak, wiem uderzające podobieństwo. Dziś będę dalej leniuchować, może wezmę się za porządki w szafie. W sumie nie wiem czy jest sens, bo i tak za parę dni znowu będzie w niej bałagan. W niedzielę jadę na wieś do babci, gdzie nie ma internetu, tak więc postów nie będzie. Trochę odpocznę od tego wszystkiego i jakoś tak nie mogę się doczekać. Jeszcze mam do Was prośbę, jeśli macie zamiar komentować tego posta, możecie zadać mi kilka pytań. Kiedy zbierze się ich już dość dużo, zrobię rundę z pytaniami!

Głosuj! >>KLIK<<

Co musi mieć blog, abym go czytała?


\Jak tytuł posta mówi, powiem co musi mieć twój blog, abym go z miłą chęcią przeczytała.
Wygląd- szczerze, to nie jest to aż tak bardzo ważne, bo przecież nie każdy zna się na kodach html i tym wszystkim, i nie jest w stanie zrobić takiego wyglądu, jaki by chciał. Chodzi mi mniej więcej o to, aby czcionka, kolor i wielkość liter była czytelna, bo kiedy jest tekst napisany żółtym kolorem jakąś wymyślną czcionką, to bardzo ciężko się to czyta. Głównie chodzi mi o to, bo przecież najważniejszy nie jest wygląd, tylko treść postów.
Treść- "dziś byłam w szkole i było fajnie i teraz odrabiam lekcje i zaraz ide oglądać serial a potem spać pa"- na niektórych blogach spotkałam się z podobnymi postami. Jeśli tego dnia nic się nie wydarzyło, nie pisz o nim, spróbuj wymyśleć jakiś post tematyczny, albo w ogóle go nie pisz!
Zdjęcia- nie każdy pewnie ma lustrzankę, ja również jej nie posiadam, ale dobrze by było, gdyby zdjęcia były robione nawet komórką, ale tylko nie kamerką od laptopa, błagam! Oczywiście od czasu do czasu (bo sama tak robię) kiedy aparat lub komórka się rozładuję, a od długiego czasu nie napisałaś posta, możesz przecież zrobić kilka fotek tą kamerką.

To chyba tyle, czego potrzebuje twój blog, abym została jego czytelniczką. W sumie nie są te rzeczy aż tak ważne, bo i tak najwazniejszym elementem posta jest ciekawa treść, ale są to takie dodatki, dzięki którym czytanie takiego bloga staje się łatwiejsze i przyjemniejsze. ;)

Zapraszam Was do brania udziału w konkursie >>KLIK<< i bardzo proszę o głosy na moje zdjęcie >>KLIK<< tak mało brakuje, żebym trafiła do drugiej linijki najlepiej ocenianych! Z góry bardzo dziękuję wszystkim, którzy zagłosowali!

wtorek, 25 czerwca 2013

Kino

Wczoraj w kinie było bardzo fajnie, haha w autobusie każdy się na nas gapił, co my tam wyprawialiśmy! Aż nasza wychowawczyni straciła cierpliwość i poszła na koniec autobusu, jak najdalej od nas, haha. Przed seansem siedzieliśmy w kafejce z naszym kolegą i rzucaliśmy się popcornem. W sumie po filmie jego właśnie najwięcej było pod fotelami, pani kazała nam wszystkim go pozbierać. Potem mogliśmy jeszcze zajść do kfc, ale ja nie wzięłam pieniędzy, jedliśmy z Patrycją, Ewą i dwoma kolegami resztki popcornu. Potem koleżanki wyciągnęły nas na lody, bylismy umówieni przed wejściem do galerii z wychowawczynią i się spóźniłyśmy. Troszkę na nas nakrzyczała, ale tam. W drodze na przystanek, chłopaki rzucali się popcornem, wylewali picie. Taa, moja klasa, jak widać nie umie się zachować w miejscu publicznym, ale cóż. W drodze powrotnej w autobusie również się wszyscy na nas patrzyli, jak się wygłupialiśmy. Haha, najważniejsze, że było wesoło! Dziś zostałam w domu, raczej już nie przyjdę do szkoły, tylko na zakończenie. Mam średnią 4.25, olałam w tym roku naukę, no ale już trudno, w drugiej klasie może będzie lepiej!
Za chwilę ogarnę trochę w pokoju, bo mam tu niezły bałagan, a potem polecę do sklepu po składniki, bo znalazłam wreszcie przepis na te francuskie ciasteczka macaronsy (chyba tak to się pisze). Napiszę Wam jutro czy mi wyszły, zastanawiam się tylko jeszcze, jaki wybrać smak...

Zdjęcia nie wychodziły, to robiłam takie głupie miny, hihihi ;)

Zapraszam Was do brania udziału w konkursie >>KLIK<< i bardzo proszę o głosy na moje zdjęcie >>KLIK<< tak mało brakuję, aby znalazło się ono w drugiej linijce najlepiej ocenianych, bardzo Was proszę o pomoc! Z góry dziękuję 

niedziela, 23 czerwca 2013

Burza

Akumulatorki do aparatu naładowane i nadszedł czas na post. Nareszcie po tych okropnych upałach nadszedł czas na burzę. Troszkę się ochłodziło, ale to dobrze, bo nie mogłam w nocy spać przez ten gorąc. Jutro jedziemy z klasą do kina i kfc, a potem jeszcze tylko w piątek na zakończenie. Strasznie związałam się z niektórymi osobami z mojej klasy i będę tęsknić przez te dwa miesiące, ale postaramy się coś wykombinować, aby się jakoś spotkać w wakacje.
Mój tata niedawno zamówił komodę do mojego pokoju. Możliwe, że jeszcze niedługo dojdzie lustro, a wtedy mój i Izy pokój byłby prawie skończony. W styczniu miałam remont, nie ma jeszcze półek, firanek itp. ale jakoś niedługo powinno się to w końcu dokupić. A skoro mowa o tacie- dziś Dzień Ojca, pamiętacie? Wręczyliście już coś swoim tatom? Ja i moja siostra jesteśmy bez grosza, tak więc mama obiecała, że po pracy zajdzie do sklepu i coś mu kupi. Chciałyśmy zrobić mu rano śniadanie, ale przez tą pogodę ciężko było się wcześniej zwlec z łóżka.
Wczoraj była u mnie babcia. Po południu poszliśmy wszyscy razem na pizzę. Potem, jak wróciłam do domu nabrała mnie ochotę na zagranie w jakąś grę i zainstalowałam sobie GTA San Andreas. Właśnie uciekam w nią grać, a Waszym tatom życzę wszystkiego najlepszego w dniu ich święta ;) Macie taki mały mix:

I ktoś jeszcze prosił, abym pokazała ten strój z chrzcin. Miałam go dodać, ale o tym zapomniałam, także dziękuję za przypomnienie :)

 bluzka h&m/ spódnica sh

Zaprszam do brania udziału w konkursie >>KLIK<< i proszę o głosy na moje zdjęcie >>KLIK<< z góry bardzo dziękuję!

piątek, 21 czerwca 2013

Mamy już lato!

głosujcie!- >>KLIK<<
Dziś obchodzimy cudowny dzień, mianowicie pierwszy dzień lata! Nie byłam w szkole i przesiedziałam połowę południa na balkonie. Na termometrze w słońcu widnieje temperatura ponad 42 stopnie! Najlepszym wyjściem w taką pogodę jest odpoczywanie na świeżym powietrzu plus ulubiona muzyka- niczego więcej do szczęścia mi nie potrzeba! Jakoś potem zaczęłam przymierzać sukienki, siedziałam trochę na laptopie aż w końcu zgłodniałam, tak więc postanowiłam zrobić sobie takie placuszki, których przepisy widziałam już na wielu blogach. Są one z płatków owsianych, ale już raz próbowałam z owsianymi i mi nie smakowały, tak więc zamiast nich wzięłam płatki do mleka Fitness i wyszły o wiele lepsze. Do tego polałam je jagodowym jogurtem i posypałam poziomkami od babci, mmm 
zdjęcia robione komórką, bo zapomniałam naładować akumulatorów do aparatu

Jeśli jutro mój tata będzie miał wolne, być może pojedziemy nad zalew, ale nic nie jest pewne. Nie macie pojęcia, jak się cieszę, że nareszcie nadeszły wakacje i rozpoczął się sezon na lody, siedzenie do późna na podwórku, wyjeżdżanie nad wodę, upały. Od założenia bloga (w lutym) marudziłam, jak bardzo tęsknię za wakacjami i nareszcie ich się doczekałam. 


Jeszcze z sesji z Izą, ale obiecuje, że na jutro aparacik będzie naładowany! Haha, a mama powiedziała, że może jakoś niedługo kupią mi rower, tak więc będę mogła gdzieś się przejechać z siostrą. Chcę już jutra i wejść do zimnej wody, aaaaaa oby to wypaliło 

środa, 19 czerwca 2013

Rutyna

Hmm, zauważyłam, że chyba wolicie posty o codzienności. W sumie nie ma w niej nic ciekawego, ciągle to samo- szkoła, dom, szkoła, dom. Zapewne zmieni się to w wakacje, no ale zobaczymy. Do niedawna nie mogłam doczekać się wolnego, ale wczoraj dopiero się zorientowałam, że wszyscy gdzieś wyjeżdżają. Praktycznie zostanę sama i znając życie będę siedzieć przed laptopem tak jak w roku szkolnym. Haha, namówię rodziców na rower i będę jeździć na wycieczki z Izą. No cóż, mam jednak nadzieję, że pojedziemy gdzieś na wakacje. Jeśli mam być szczera nudzą mnie co roczne wyjazdy na Mazury, bardzo bym chciała choć raz wyjechać za granicę, ale niestety nie mam nic w tej kwestii do powiedzenia...
Miejmy nadzieję, że będzie lepiej niż się tego spodziewam, ale na razie do wakacji zostało jeszcze trochę. Lekcje są bardzo luźne, nie zadają już prac domowych, wszystko poprawiłam, więc luzik :) W poniedziałek jedziemy do kina na 1000 lat po Ziemi, a potem już odpuszczam sobie szkołę.
W sobotę być może jadę z Wiktorią na basen, a w piątek za tydzień Patrycja ma występ i będzie grała na gitarze z okazji zakończenia roku, także przyjdziemy wszyscy jej kibicować (haha o ile się zgodzi, bo to pewnie większy stres grania przed większa publicznością). Na początku lipca planujemy z Patrycją pojechać na tydzień na wieś do Ewy, tak więc może nie będzie aż tak strasznie. Pierwszy miesiąc jakoś przeboleję w samotności, a w sierpniu będę mogła wszystkimi się nacieszyć. Szkoda tylko, że Patrycje bierze grypa, chcieliśmy iść po jej występie w piątek z kolegami na pizze, ale znając życie to nie wypali.
stare i z kamerki, ale aparat mi się rozładował
Ehh troszkę się rozpisałam, ale to są moje takie malutkie plany na wakacje. Żałuję, że nie jadę na żaden obóz, kolonie czy gdzie, no ale jak to mówi moja pani od biologii "życie jest brutalne" haha! Staram się być dobrej myśli i wierzyć, że mimo wszystko te wakacje będą najlepsze w moim życiu! :)
Jeśli chodzi o filmik w poprzednim poście, to raczej nie będę już ich nagrywać, bo wolę raczej pisać niż mówić, dlatego co najwyżej pojawią się co jakiś czas z nocowania czy czego :)

Chcę Was jeszcze zaprosić do brania udziału w konkursie >>KLIK<< oraz proszę o głosy na moje zdjęcie LINK DO ZDJĘCIA  Was to nic nie kosztuje, jedyne kilka chwil, dzięki którym zwiększysz moje szanse na wygraną :) Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli, wiedzcie, że Was kocham! ♥ 

niedziela, 16 czerwca 2013

Nowe rzeczy!

ZAPRASZAM DO BRANIA UDZIAŁU W KONKURSIE >>KLIK<<  I BARDZO PROSZĘ O GŁOSY NA MOJE ZDJĘCIE LINK DO ZDJĘCIA PAMIĘTAJCIE, ABY GŁOS ZATWIERDZIĆ E-MAILEM!

 Z wczoraj na dziś nocowałam u Wiktorii. Było całkiem fajnie, próbowałyśmy zrobić placki, z tego co akurat miałyśmy pod ręką, siedziałyśmy na tinychacie, a do 3.00 nad ranem oglądałyśmy Bejbi Blues. Słyszałam o tym filmie wiele złych opini, ale mi się nawet spodobał. Wcześniej byłyśmy też w galerii i kupiłam kilka nowych rzeczy. Nabyłam drugą parę szortów, której nie mogłam się oprzeć. 
 Kupiłam je w H&M za 59, 99 zł


Nie jestem fanką odkrytych butów, ale ostatnio ciężko jest mi wytrzymać w krytych, dlatego postanowiłam kupić jakieś sandały. Znalazłam o moim ulubionym kolorze (miętowym) i od razu pobiegłam z nimi do kasy, zakochałam się w nich 
 Były na przecenie z 69,99 zł na 39,99 w House

No i na końcu mały drobiazg, którego bardzo długo szukałam, aż wreszcie mi się udało. 
Jak na drobiazg cena była dość wysoka- kupiłam go za 19,90 zł w Clarie's

Teraz odrabiam lekcje (fizyka- fu!), a potem wezmę długaśną kąpiel, bo jestem zmęczona. Przeszłyśmy dziś z Wiką spory kawałek i bolą mnie nogi, do tego alergia daję się we znaki. Echh, pociesza mnie fakt, że jeszcze tylko dwa tygodnie i mam moje upragnione wakacje!

sobota, 15 czerwca 2013

TINYCHAT

Jestem teraz na tiny z Wiktorią ZAPRASZAMY!
>>>KLIK<<<

czwartek, 13 czerwca 2013

Zzzzz...

Echh, rzeczą, której najbardziej nie znoszę jest poranne wstawanie. Jestem strasznym śpiochem i zerwanie mnie z łóżka to nie lada wyzwanie. Czasami dzieję się tak, że mama wylewa na mnie szklankę wody, ale jak widać, nie ma innego wyjścią. Tata poradził mi, aby każdego wieczoru zostawić na noc wodę z cytryną i rano ją wypić. Stosował to przez jakiś czas i powiedział, że jest to lepsze od kawy.
 wiem, mam do połowy pomalowane rzęsy, ale to przez te głupie rude rzęsy!

Wiem, że ostatnio rzadko piszę posty, ale wspominam w niektórych, że muszę się uczyć. Jestem z siebie dumna, dostałam wczoraj 5 ze sprawdzianu z histori, do tego jeszcze dwie z angielskiego. Niestety nie uda mi się uzyskać paska, ale może w następnym roku?
Ostatnio strasznie lubię siedzieć w kuchni, wynajduję jakieś przepisy, piekę różne rzeczy. Ostatnio usmażyłam placuszki owsiane, ale były totalnym niewypałem. Kiedy mama wreszcie się przekonała, aby ich spróbować, prędko je wypluła, haha! Dziś postanowiłam poważniej podejść do pieczenia (zawsze robiłam ze składników, które miałam już w domu) i poszłam do sklepu po konkretne składniki. Upiekłam ciasteczka, które miały być z kawałkami czekolady, ale źle zrobiłam tarkując, zamiast kroić czekoladę. Wymieszała się, rozpuściła i jej nie czuć. Spód ciasteczek jest zwęglony (zawsze tak jest, nawet jak moja mama coś piecze, być może to wina piekarnika) i to psuje ich smak, ale jak na mnie wyszły okej. Zobaczymy, czy tym razem mama ich nie wypluje, haha!
ja ja śpiąca ja :(
Wystarczy, że przeżyję jeszcze jutrzejszy dzień i mam spokój na calutkie dwa dni. W sumie i tak dwa następne tygodnie to luzik, oceny wystawione, zero nauki. Zazwyczaj pod koniec roku szkolnego jest najfajniej, dlatego cieszę się, że w końcu nastąpił ten okres. Jutro być może idę z dziewczynami do Carefourra. Ostatnio dość często tam przesiadujemy (przeważnie ja z Ewą, Patrycja ma teraz codziennie lekcje gitary), ale to i tak mało w porównaniu do tego, ile siedziałyśmy tam w 6 klasie. O matko co my tam wyprawiałyśmy, haha! Mówiłyśmy do wszystkich dzień dobry, tworzyłyśmy jakieś mieszanki, rzucałyśmy się piłkami, dziwne, że nikt nas stamtąd nie wygonił. Ogólnie nam odbijało i było super, niestety w tym roku nie było na to czasu przez tą okropną naukę, ale liczę, że w wakacje wrócimy do starych dobrych czasów, haha!
Resztę dnia spędzę zajadając moje ciasteczka i oglądając Gossip Girl, jutro w końcu pokażę ten strój z chrzcin, bo okazało się, że mama go wyprała!

BARDZO PROSZĘ WAS O GŁOSY NA MOJE ZDJĘCIE LINK DO ZDJĘCIA ORAZ ZAPRASZAM DO KONKURSU KLIK

wtorek, 11 czerwca 2013

Trochę o paznokciach

U mnie dziś nic takiego się nie działo, dzień jak co dzień. Chciałam pokazać Wam strój, jak wyglądałam na chrzcinach, ale nie mogę znaleźć spódniczki, tak więc dziś postaram się ją znaleźć, aby jutro Wam pokazać. Przygotowałam kilka sposobów, porad, jak możemy zadbać o nasze paznokcie i nie tylko.
1. To w sumie nie ma nic wspólnego z pielęgnacją paznokci. Jest to bardziej w stylu DIY, nie wiem jak to określić. W tym podpunkcie zaplanowałam pokazać Wam, jak można wykonać takie coś do ozdabiania paznokci (nie wiem jak to inaczej nazwać). Nie jest to nic trudnego, ale wymaga to trochę siły.
Potrzebne nam będzie:
zamiast gwoździa może być jakaś pinezka

Tak więc wbijamy gwóźdź (lub pinezkę) w gumkę od ołówka lub kredki i praktycznie to wszystko. Zdaję sobie sprawę, że można na to samemu wpaść, ale tak jakoś pomyślałam, że mogłabym o tym napisać, Należy bardzo głęboko wbić gwoździa, aby nie wypadł podczas ozdabiania paznokci.



2. Teraz przechodzimy do tematu jak można dbać o paznokcie. Pierwszym sposobem jest zagotowanie siemienia lnianego w niedużym garnuszku. Należy gotować póki nie powstanie kleik. Następnie czekamy aż wystygnie i maczamy w tym palce.


3. Aby uzyskać połysk na paznokciach należy moczyć paznokcie przez ok. 15-20 minut w maseczce ze startego ogórka, soku z cytryny oraz z dwóch łyżek drobno startego jabłka.
4. Można również raz na tydzień zrobić peeling dłoni cukrem.

To był można powiedzieć "poradnik", o ile komuś się moje rady przydadzą, haha. Czuję, że coś mnie bierze, łamie mnie w kościach, boli mnie gardło i mam katar. W sumie nawet się cieszę, bo już mam dość szkoły i może będę mogła trochę czasu poleżeć w łóżku i nic nie robić. 

ja przed chrzcinami w aucie (blebleblefuj)

CHCIAŁABYM WAS BARDZO PROSIĆ O GŁOSY NA MOJE ZDJĘCIE LINK DO ZDJĘCIA PAMIĘTAJCIE TYLKO O ZATWIERDZENIE GŁOSU E-MAILEM! Z GÓRY BARDZO DZIĘKUJĘ!

Zapraszam bardzo serdecznie na bloga Magdy- http://vausse.blogspot.com/

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Moje ciało

Szczegóły ze chrzcin podam Wam jutro, na dziś zaplanowałam post tematyczny. Mogę Wam jednak powiedzieć, że było naprawdę fajnie. Jak sam tytuł mówi, napiszę dziś trochę o mojej sylwetce, posturze. Więc tak dostaję komentarze na blogu, na asku typu "ale jesteś szczupła, zazdroszczę", "ale masz chude nogi, ja też chcę takie!". Nie jestem pewna, czy jest czego zazdrościć. Chciałam Wam właśnie opowiedzieć, jak to u mnie z tym wszystkim jest. Jeśli chodzi o ubrania, to jest mi bardzo ciężko znaleźć coś co jednocześnie byłoby na mnie dobre i mi się podobało. Wszystkie nogawki spodni zwężała mama mojej siostry koleżanki. Bluzki- mogę powiedzieć, że praktycznie połowa z nich jest za duża, ale na szczęście tak mocno tego nie widać.

Na zdjęciu tego nie widać, ale w rzeczywistości kiedy się wyprostuję widać mi żebra. Moja starsza siostra, kiedy była w moim wieku miała bardzo podobny problem co ja, a teraz? Teraz jest na różnych dietach, jeździ na rowerze i robi różne inne rzeczy. Może jest to kwestia wieku, nie wiem, ale w skrócie nienawidzę mojego ciała.
Ważę 37 kg, jem mnóstwo słodyczy, mięsa i innych tłustych rzeczy, co nie czyni mnie wcale pulchniejszą. Moja waga długo stała w miejscu, albo może nawet spadła (przez długi okres w ogóle się nie ważyłam) przez to, że nie wiedziałam, że jestem uczulona na laktozę (inaczej mówiąc produkty mleczne). Cały czas jadłam serki, czekoladki i inne rzeczy, których nie wolno mi było. Przez to prawie w ogóle nic nie jadłam, bałam się, że znowu będę cierpieć. Jestem pewna, że przez to schudłam, ale po tym kiedy odkryto co mi dolega zaczęłam przestrzegać diety, jadłam normalnie i przybyło mi bodajże 5 kg.


Można powiedzieć, że składam się z samej skóry i kości, ale żyję z nadzieją, że kiedy będę starsza nabiorę kragłości.
To chyba tyle chciałam Wam powiedzieć, jutro pokażę Wam jak byłam ubrana na chrzcinach, pa!

CHCIAŁABYM WAS JESZCZE BARDZO PROSIĆ O GŁOSY NA MOJE ZDJĘCIE, BARDZO PROSZĘ TO DLA MNIE NIEZWYKLE WAŻNE LINK DO ZDJĘCIA PRZYPOMINAM O ZATWIERDZENIU GŁOSU E-MAILEM Z GÓRY BARDZO Z CAŁEGO SERDUSZKA DZIĘKUJĘ!

piątek, 7 czerwca 2013

Piątek- czujesz to?

JEJEJEJEJ nareszcie piątek! Ten tydzień był bardzo ciężki, codziennie musiałam się uczyć, ale opłacało się, bo jestem coraz bliżej czerwonego paska na świadectwie, chociaż sądzę, że i tak nie uda mi się go w tym roku zdobyć. Olałam naukę w pierwszej klasie, ale w następnej napewno się poprawię... Kogo ja oszukuję. Co będzie to będzie, ale na razie nie jest tak źle. Każdego dnia jest burza i pada. Jest to przeszkodą do jakiegokolwiek wyjścia, tak więc nigdzie nie wychodzę. Jedynie wczoraj przeszłam się z Ewą do Carefourra. Było dużo śmiechu, siedziałyśmy w pizzerii, Ewa oblała mnie sokiem, rzucałyśmy nakrętkami od frugo i ogólnie zachowywałyśmy się jak wariatki. Potem jadłyśmy czekoladę i wydawałyśmy śmieszne dźwięki, haha! A dziś nic takiego nie robię- oglądam telewizję popijając pysia ;3 Jutro chyba jadę z rodzicami do galerii lub na rynek po sukienkę i buty, bo w niedzielę mam chrzciny. Znając życie do domu wrócę z niczym, ale mam nadzieję, że tym razem znajdę coś dla siebie.

wyglądam jak down ;3


ZAPRASZAM NA KONKURS- KLIK! Chcę Cię również prosić o oddanie głosu na moje zdjęcie LINK DO ZDJĘCIA
Jest to dla mnie bardzo ważne, z góry bardzo dziękuję 

środa, 5 czerwca 2013

Planet Spa- recenzja

Niedawno, kiedy szperałam w koszyczkach w łazience znalazłam pewien produkt, który postanowiła, przetestować. Jest to nawilżająca maseczka do twarzy z oliwką z Avonu.
Producent pisze:
Przywraca skórze odpowiedni poziom nawilżenia, doskonale ją odświeża i nadaje jej aksamitną miękkość.


Skład:
Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, Glyceryl Stearate, Triethanolamine, Zea Mays Starch, Carbomer, PEG-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Disodium EDTA, Imidazolidinyl Urea, Hydroxyethylcellulose, Methylparaben, Parfum, Benzophenone-4, Dimethicone, Panthenol, Olea Europea Oil, Olea Europea Lear Extract, Phosphoric Acid, Alkohol Denat., Lecithin, C12-15 Alkyl Benzoate, Retinyl Palmitate, Ascorbyl Palmitate, Beta-Carotene, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopherol, CI 19140, CI 15510, CI 42090 

Cena:
Ok. 23 zł


A więc po dwóch tygodniach stosowania tej maseczki, mogę zauważyć różnicę. Rzeczywiście skóra jest odpowiednio nawilżona, przy okazji doskonale odświeża. Posiada przyjemny, ładny zapach, dobrze się rozprowadza i nie ścieka. Cóż mogę jeszcze napisać, w moim przypadku się sprawdziła i jestem zadowolona.
MOJA OCENA:
9/10
Jedyny minus to dość wysoka cena za 75 ml.



ZAPRASZAM NA KONKURS !!! - KLIK
Mam jeszcze dla Was małą prozpozycję. Jeśli zarejestrujecie TU się zagłosujecie na moje zdjęcie (LINK DO ZDJĘCIA) i napiszecie mi, że zagłosowaliście na e-maila (take.moments@o2.pl) zareklamuję Waszego bloga w trzech postach. W konkursie jest podobnie, ale może niektórzy nie chcą nowego designu, ale napewno chcieliby kilku obserwatorów. Bardzo Was proszę o głosy, jest to dla mnie bardzo ważne. Dziękuję wszystkim co pomogli 

wtorek, 4 czerwca 2013

Konkurs!

Heej, dziś znowu przychodzę do Was z konkursem. Tym co nie udało się wygrać w ostatnim, może tym razem się uda. Do wygrania jest kolejny design bloga, tylko, że zasady są nieco inne. Wystarczy, że:
1. Zarejestrujesz się na http://www.empikfoto.pl/
2. Zagłosujesz na moje zdjęcie http://www.empikfoto.pl/kfe,zdjecie,4843,latest.html (będzie sprawdzane)
3. Zaobserwujesz mojego bloga
4. W komentarzu wpiszesz swój e-mail, link do bloga i nick, pod jakim zarejestrowałeś się na tej stronie.
ZACHĘCAM DO BRANIA UDZIAŁU, TYM RAZEM WYBIORĘ WIĘCEJ ZWYCIĘZCÓW!
Przy okazji, prosiłabym, aby zwyciężczynie poprzedniego konkursu zgłosiły się do mnie lub Magdy na take.moments@o2.pl lub hinata@onet.eu, narazie zgłosiła się do nas tylko 1.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Rain

Ostatnio pogoda się prawie nie zmienia- ciągle pada. W szkole siedziałam prawie do 19, bo był mecz siatkówki, ale i tak nie grałam, byłam rezerwową. Na polskim byliśmy na wystawie w bibliotece i tak jakoś minęło te 9 godzin w szkole. Za chwilę zabieram się za rosyjski, a potem muszę wymyślić coś na projekt z WF-u. Tak z WF-u... Chciałam przygotować plakat na temat zdrowego żywienia, ale jak to ja wszystko robię na ostatnią chwilę i zapomniałam kupić bloku z kartkami A3. Cóż mam do wyboru wypracowanie lub scenariusz lekcji i chyba skuszę się na to drugie. Jutro znów spędzę dzień w książkach, gdyż w środę mam 2 sprawdziany- z historii i angielskiego. Muszę jakoś wytrwać, chociaż i tak nie mam nic lepszego do roboty, jak za oknem taka pogoda. Jedyny plus- nic nie ciągnie mnie, aby oderwać się od nauki, z jednej strony to dobrze. Może uda mi się zapracować na lepszą średnią niż w ubiegłym półroczu? 
 Chcę Was jeszcze bardzo serdesznie zaprosić na bloga Agaty- http://www.majczur.blogspot.com
i zadać takie małe pytanko, czy wie ktoś z Was jak podwyższyć pasek stron? Mam ustawione "Karty na górze", ale jest jak jest... Jeśli jesteś chętny, by mi pomóc pisz na take.moments@o2.pl z góry wszystkim bardzo dziękuję! :)

niedziela, 2 czerwca 2013

Kontakt

Jeżeli masz do mnie jakiekolwiek pytania pisz na take.moments@o2.pl
W miarę możliwości postaram się na nie odpowiedzieć najszybciej, jak potrafię! ;)



sobota, 1 czerwca 2013

Photos

Dziś miałam bardzo przyjemną pobudkę, mianowicie obudzili mnie rodzice, złożyli mi życzenia i dali trochę słodyczy i pieniędzy. Cieszę się, bo mogłam dołożyć parę złotych do moich oszczędności. Potem cały dzień siedziałam na laptopie i nic nie robiłam, zupełnie tak jak wczoraj. Ale jakoś tak koło 16 poszłam z Izą na zdjęcia.


bluzka sh/ spodnie takko fashion/ pierścionek (?)