niedziela, 29 września 2013

Wyniki "Sheinside Giveaway"

Cześć kochani! Dzisiaj wpadam do Was z wynikami poprzedniego konkursu. Do losowania użyłam specjalnego programu do losowania liczb i wychodzi na to, że zwycięzcą jest...



Gratulacje! Ktoś z sheinside powinien się z Tobą skontaktować.
W tym tygodniu miałam mieć już aparat, ale to mój tata musi po niego pojechać, a ciągle to odkłada na później, tak więc nie wiem co z tego wyjdzie. No nic, jakoś w końcu muszę go wybłagać, aby po niego pojechał, na razie posty są jakie są.
_
______________________________________________________________________________________________

Niedawno dostałam już DRUGĄ paczuszkę od Rings&tings i jeśli mam być szczera- z tej jestem o wiele bardziej zadowolona.
naszyjnik sowa >klik<
pierścionek >klik<
bransoletka >klik<
Dziś postaram się coś załatwić z tym aparatem, trzymajcie kciuki, jeśli wyjdzie powinnam niedługo wrócić do bloga :)

Wyniki "Sheinside Giveaway"

Cześć kochani! Dzisiaj wpadam do Was z wynikami poprzedniego konkursu,

sobota, 14 września 2013

Sheinside Giveaway



Wygraj 100$ do wydania w Sheinside!



1 osoba wygrywa!


Jedyne co musisz zrobić:


   1. Zarejestruj się na sheinside.com >klik<
 2. Polub Sheinside na facebooku >klik<
                                  3. Zostaw w komentarzu pod tym postem swój adres e-mail 
        (ten sam, na który zarejestujesz się w sklepie)

Konkurs trwa do 28.09.2013 r.

Powodzenia! 



środa, 11 września 2013

Sheinside/ Rings&Tings


Wczoraj po powrocie ze szkoły czekała mnie miła niespodzianka, jak również dzisiaj, mianowicie dostałam paczki od firmy Sheinside i Rings&Tings. Jestem mega zadowolona z tych rzeczy i chcę Wam je pokazać, może Wam również spodobają się tak jak mi? 
Zaczniemy od biżuterii od firmy Rings&Tings

bransoletka >klik<

pierścionek >klik<

konik na rzemyku >klik<
No i teraz rzeczy z Sheinside

spódnica >klik<
szorty są troszkę na mnie za duże, dlatego takie zdjęcia >klik do szortów<

A więc to parę nowości, postów nie piszę, bo nie mam zbytniej ochoty z moim nieszczęsnym aparatem, ale kiedy nazbieram na mój wypatrzony wracam do blogowania regularnego. Nie wiem ile to jeszcze potrwa, boję się, że do końca roku powinnam już go mieć. Nie chcę nic obiecywać, bo niczego nie jestem pewna.
Która rzecz najbardziej Wam się spodobała?

wtorek, 3 września 2013

I'm Belieber

A więc, postanowiłam, że jednak nie chcę Was zupełnie wystawiać do wiatru i nic tu nie pisać, póki nie kupię tego nowego aparatu. Nie będę nic pisać o rozpoczęciu, bo nic ciekawego do napisania nie mam.
Postanowiłam Wam opowiedzieć moją małą historię o tym jak stałam się Belieberką. Może nie jest to zbyt interesujący temat, jednakże jakoś tak wpadł mi do głowy znienacka i postanowiłam opisać to tutaj.
W 2008 roku dobrze pamiętam jak chorowałam i siedziałam całymi dniami w domu przed komputerem. Ciągle czytałam takie stronki typu kotek.pl pudelek.pl itp. Na kotku napisali o wznoszącej się gwieździe, że niejaki Usher był nim zachwycony. Dołączyli tam teledysk do piosenki "One Time" i po prostu się zakochałam. Później natrafiłam na "One Less Lonley Girl" i automatycznie stał się moim idolem. Miałam wtedy 9 lat i byłam zakochana w jego grzywce, haha. Siedzialam przed telewizorem na Vivie i innych programach muzycznych, czekając aż puszczą Justina. Po prostu miałam malutką obsesję, haha plakaty, miałam mieć koszulkę, ale nie wyszło. Znałam wszystkie piosenki na pamięć (dalej znam!), oglądałam jego koncerty i modliłam się, aby dał koncert w Polsce. Po jakimś czasie w gazecie przeczytałam, że Justin ściął swoją cudowną grzywkę, a potem związał się z Seleną. Nie mam pojęcia dlaczego, ale go znielubiłam. Po prostu przestałam go słuchać, zapomniałam w ogóle o nim. Może dlatego, że dzieci w szkole troszkę się ze mnie śmiały, ale jakoś nie czułam się urażona. Miałam to szczerze gdzieś, jednakże już naprawdę nie pamiętam co mi wtedy odbiło. Jakoś niedawno, kiedy dowiedziałam się, że Justin da koncert w Polsce jakoś to wszystko wróciło. Przesłuchałam wszystkie "zaległe" piosenki, zakochałam się w nich. Znowu oglądałam wszystkie filmy z Justinem, słuchałam i nadal słucham jego piosenek. Żałowałam, że nie zbierałam na koncert, ale trudno.
Justin jest dla mnie przykładem, jest moim idolem, kocham go całym sercem za wszystko.

W sumie stało się to dość nie dawno i nie wiem czy zasługuję, aby nazywać się Belieberką. Może nie. Ale kocham go bardzo bardzo mocno i mam nadzieję, że kiedyś wreszcie spełni się moje marzenie i będę mogła go zobaczyć nie na ekranie komputera czy telewizora, usłyszeć nie na słuchawkach od telefonu, tylko tam. Na scenie.

Tumblr