sobota, 31 maja 2014

Flowers everywhere

Coraz większymi krokami zbliża się do nas lato. O tej porze roku kocham chodzić w ubraniach z motywem kwiatowym! Przejrzałam parę ciuchów na choies.com i znalazłam mnóstwo ciuszków z tym motywem. Przygotowałam dla was taki mały kolaż z tymi, co najbardziej mi się spodobały :)
Bardzo bym prosiła o kliki w linki, bardzo chętnie się odwdzięczę.
1/2/3/4/5/6/7/8/9/10/11/12/13/14/15/16/17/18/19/20/21/22/23/24/25
Możecie też klikać w banner i TU! Za wszystkie kliki dziękuję ♥

ZAPRASZAM NA MÓJ VINTED, SPRZEDAJĘ PARĘ RZECZY, MOŻE AKURAT WPADNIE WAM COŚ W OKO :)

wtorek, 27 maja 2014

Zadaj mi pytanie!

Heej! Dzisiaj zostałam w domu, nie najlepiej się czułam, więc wróciłam z powrotem do łóżka i już tam zostałam. Zjadłam spokojnie śniadanie i mogłam wreszcie trochę poleżeć nie martwiąc się, że nie zdążę czegoś zrobić. W zasadzie mam trochę nauki, ale jak to ja, zostawiam to na wieczór, bo wtedy wszystkie rzeczy wchodzą mi do głowy szybciej. Policzyłam sobie dokładnie średnią i jeżeli poprawię parę przedmiotów jest szansa na pasek na świadectwie! Dlatego nie ma obijania się, trzeba brać się do roboty!
Pogoda jest zmienna, raz jest słoneczko, a raz pada, jednak cały czas jest duszno, aż się nie chce z domu wychodzić. Mówiąc szczerze, taka pogoda do nauki jest idealna, nic mnie nie ciągnie do wyjścia na zewnątrz haha! 
Na ten tydzień nie mam żadnych ciekawych planów, w weekend może uda się wybrać z Wiktorią na zdjęcia. Oby tylko pogoda dopisała! Nagrałam dla was ulubieńców miesiąca, jeszcze nie obrobiłam i w sumie nie wiem czy to zrobię, bo strasznie plącze mi się tam język i czasami gadam bez sensu haha. Jak znajdę czas to może spróbuję to jakoś ogarnąć, chyba, że nagram jakiś inny filmik, tylko jaki byście chcieli? :) Myślałam o pytaniach i odpowiedziach, jeśli jesteście za tym filmikiem, zadawajcie pytania w komentarzu lub jak kto woli piszcie na e-mail, bardzo chętnie na wszystkie odpowiem!
Jutro idę zapłacić za pilocik wyzwalający migawkę, także łatwiej będzie mi robić sobie zdjęcia i mam nadzieję, że będzie ich na blogu jeszcze więcej!
Miałam wam pokazać, co kupiłam sobie w niedzielę. W zasadzie to były tylko dwie rzeczy,jedną z nich jest słynna Baby Lips! Haha tak, też koniecznie musiałam ją mieć. Nie chciałam jakiejś mocno barwiącej, więc wzięłam fioletową , jej zapach jest prześliczny! Trafiłam na zniżkę i zapłaciłam za nią 7 zł, ale myślę, że to będzie moja jedyna baby lips, ponieważ nie widzę jak na razie w tych pomadkach nic nadzwyczajnego :)
Drugą rzeczą jest mydełko siarkowe. Działa ono antytrądzikowo i powiem wam, że używając go od niedzieli już zauważyłam różnicę. W tym czasie zdążyłam pozbyć się kilku pryszczy, nie podrażnia skóry i twarz naprawdę wygląda lepiej, dlatego jak najbardziej polecam! Zapłaciłam za nie 6 zł, także to chyba nie wiele :)
Nie zapomnijcie zadać pytania!
Zapraszam na facebooka, aska i instagrama

niedziela, 25 maja 2014

Not so boring!

Dzień zaczął mi się nie najlepiej, bo od rana nic mi nie wychodziło, potem zapodziałam gdzieś kartę pamięci, ale całe szczęście się znalazła. Na dziś nie miałam żadnych planów, ale napisałam do Ewy i przeszłyśmy się na zdjęcia. W sumie nie wyszły do końca tak, jakbym chciała, no ale dałam im fajne filtry i jakoś wyglądają! Potem przeszłyśmy się na zakupy i w zasadzie nic nie kupiłyśmy, a wydałyśmy 50 zł, haha. jutro pokażę wam mniej więcej co kupiłam. Potem trochę pochodziłyśmy, no i wróciłyśmy do domu. Czeka mnie jeszcze matematyka, bo mojej pani zachciało się codziennie dawać karty pracy, super -,-
Niedługo będziemy pisali sprawdziany dyrektorskie z polskiego i matematyki, plus pani do fizyki powiedziała, że zrobi sprawdzian z całej drugiej klasy, także nie wiem co z tego będzie, pomału nie wyrabiam i zamiast ruszyć tyłek i coś z tym wszystkim zrobić, ja to olewam, z resztą jak zwykle. A potem się dziwię czemu nie ma paska na świadectwie, echh po prostu nie potrafię się uczyć, kiedy widzę, że za oknem jest taka piękna pogoda i w tym czasie mogłabym zrobić tysiąc ciekawszych rzeczy! Od dziś zaczynam odliczać do wakacji, bo już naprawdę szkoła działa mi na nerwy i nie mogę się ich doczekać! Mam tyle planów, zobaczymy ile z nich naprawdę uda mi się zrealizować haha. Na początek wreszcie pojadę do Ewy do domu, mam nadzieję, że to będzie niezapomniany czas spędzony z dziewczynami 

polubiłam arizone 

ZAPRASZAM NA FACEBOOKA, INSTAGRAMA I ASKA

sobota, 24 maja 2014

Time flies

Ostatnio byłam tu tydzień temu, a to wszystko przez jedno, wielkie zamieszanie w szkole związane z poprawianiem ocen. Nauki jest coraz więcej i pomału nie wyrabiam, jednak najważniejszą rzecz mam już za sobą, czyli projekt gimnazjalny. Robiłam go z dziewczynami z angielskiego i przedstawiałyśmy 3 klasie, gdzie byli sami chłopcy, haha no ale było dość fajnie, bałam się, że będzie gorzej. Wczoraj przyjechała do mnie Wiktoria no i nagrałyśmy filmik, ale zapisuje się od 2 godzin i ciągle jest 0 %, także nie wiem o co chodzi. Poszłyśmy na lody, huśtałyśmy się i ogólnie wróciłyśmy do domu koło 22. Myślałam, że już nigdy nie kupię arizony, ale jednak podkusiło mnie spróbować inny smak no i byłam zaskoczona, bo bardzo mi posmakowała!
Dziś w zasadzie nic ciekawego nie robię. Byłam w galerii, bo chciałam znaleźć jakieś spodenki, no ale nic nie było. Jutro zapewne dzień cały w książkach. Czas leci i trzeba się sprężać, jeśli wszystko dobrze pójdzie mogę mieć średnią 4,5 mam nadzieję, że się uda. Trzymajcie kciuki :) Jak tam u was z poprawianiem?

śliczniutka pogoda 




Zapraszam na facebooka, instagrama i aska 

środa, 21 maja 2014

Everything

W zasadzie to mam co do roboty, ponieważ teraz codziennie w szkole jest coś do napisania, ale już naprawdę tak bardzo nie chce mi się uczyć, że to olewa i masowo robię ściągi i już nie nadążam haha. Odliczam do wakacji i mam zamiar je spędzić jak najlepiej! Planów jako takich nie ma, pewnie wynajmiemy na parę dni z rodzicami jakiś domek nad jeziorem z moją ciocią, w zasadzie to koleżanką mamy, ale przyjęło się, że mówię do niej ciocia. Zamiast narzekać, że się nudzę postaram sama zająć jakoś te dwa miesiące, by było co wspominać. Do szkoły można już chodzić w krótkich spodenkach, przynajmniej u mnie! Jest mega cieplutko, słońce świeci, a ja uwielbiam taką pogodę!
W piątek przedstawiamy z dziewczynami projekt z angielskiego na zaliczenie w drugiej klasie, mieliśmy przedstawiać przed swoją klasą, ale będziemy dla jakiejś 3. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze! Pod koniec maja egzaminy z bierzmowania i wreszcie koniec stresu.
Echh, nie jestem nauczona, lekcje nie odrobione, a ja sobie siedzę na balkonie i jem co w ręce wpadnie, typowe dla mnie. W tym roku szkolnym prawie w ogóle się nie uczyłam, haha w pierwszej klasie obiecywałam sobie, że w drugiej będę miała pasek, ta. Mam średnią 4,3 to i tak lepszą niż rok temu. Mam nadzieję, że nie spadnie ona przez moje tymczasowe lenistwo, muszę się wreszcie zmotywować i zacząć to poprawiać, bo potem będzie za późno.
Jutro już czwartek, zaliczenie z tańców i nie mam najmniejszego pojęcia jak to zaliczę, bo zupełnie nie umiem tańczyć walca hahaha. No jakoś będzie, jeszcze dwa dni i w końcu weekend! Wreszcie będzie można się wyspać, dziś prawie zaspałam, bo mi budzik nie zadzwonił i chodzę cały dzień taka przymulona...
No nic, wieczoru nie mam zamiaru spędzić przed laptopem, bo ostatnio każdy spędzam na dworze i tak mi jest dobrze! Naprawdę czuję już te wakacje i myślę, że będą one najlepsze :)

niedziela, 18 maja 2014

Tag: moje blogowe sekrety

1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
- Bloga założyłam w lutym 2013 roku, było to decyzją zupełnie spontaniczną i nie sądziłam, że wytrwam tyle czasu pisząc tu. Nie myślałam nawet, że ktokolwiek będzie miał ochotę czytać moje wypociny, ale jednak. Posty pojawiają się różnie, jak pewnie zauważyliście. Kiedy mam wolną chwilę staram się coś do was napisać, ale nie zawsze mam pomysł na zdjęcia czy treść postu.
2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
- Rzadko kiedy robię to w pierwszej kolejności, jednak czasami się zdarza. Zazwyczaj ciągle mam włączoną kartę z moim blogiem i zaglądam tam, kiedy mam ochotę.
3. Czy twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?
- Na samym początku powiedziałam o wszystkim jedynie siostrze. Ona po jakimś czasie pokazała mojego bloga rodzicom plus sama musiałam wyjaśnić im o co w tym wszystkim chodzi przed dostaniem pierwszej paczki ze współpracy. Potem dowiedziała się babcia, ciocie, wujkowie i tak wyszło, że teraz cała rodzina o tym wie. Jeśli chodzi o znajomych, to powiedziałam jedynie tym najbliższym. Nie widzę sensu umieszczania linku do bloga na facebooku czy gdzie, mogą się pojawić tylko zbędne komentarze, których jakoś nie mam ochoty słuchać.
4. Posty jakiego typu interesują cię najbardziej u innych blogerek?
- Najbardziej lubię czytać posty o codzienności, typowe lifestylowe. Różne outfity, diy i tego typu interesują mnie najbardziej. Szczerze mówiąc nie przepadam za czytaniem postów o oklepanych tematach typu "okaleczanie się", "kompleksy", ogólnie tematycznych, dlatego praktycznie na moim blogu ich nie ma.
5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
- Wiadomo, wielu zazdroszczę urody, pięknej cery, włosów, ubrań, pokoju, ciekawego życia.
6. Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?
- Rzadko kiedy piszę recenzje, więc raczej nie. Zazwyczaj kupuję to, co jest mi potrzebne.
7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?
- Raczej nie,  jeżeli chcę raz na jakiś czas użyć korektora czy czegoś innego, pożyczam od siostry czy mamy, bo na co dzień jakoś mocno się nie maluję, jedynie używam tuszu do rzęs i kredki do brwi.
8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
- Nie wiem czy to pod wpływem tego, że prowadzę bloga, ale wydaje mi się, że stałam się pewniejsza siebie. Nie jestem już w sumie taką szarą myszką, jaką byłam kiedyś, mam swoje własne zdanie. 
Zanim założyłam bloga mój styl był nijaki- dżinsy, bluzka w paski i to był mój stały strój. Teraz wiem, w co chcę się ubierać i kupuję to co mi się podoba. Może trochę gorzej u mnie z organizacją, ale jakoś daję sobie radę. 
9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
- Szczerze to znikąd, czasami wystarczy, że spojrzę na jakiś przedmiot i od razu mam pomysł na zdjęcia i temat postu, po prostu samo przychodzi.
10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga, tak że chciałaś go usunąć?
- Tak, była nawet sytuacja, że usunęłam bloga, ale długo bez niego nie wytrzymałam i przywróciłam go z powrotem. Kryzys pojawia się co jakiś czas, ale nigdy więcej nie myślałam o tym, aby ponownie go usunąć. Za bardzo przyzwyczaiłam się do blogowania i czułabym pustkę, gdybym nagle przestała to robić.
11. Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn?
- Nie lubię, kiedy blog prowadzony jest na siłę. Dziewczyna pisze, bo uważa to za swój obowiązek i to perfidnie widać. Pisanie bloga dla współpracy jest dla mnie równie bezsensowne. Blogowanie powinno sprawiać radość, przyjemność. Teraz trwa moda na bloga i coraz więcej jest takich, co prowadzone są na odwal, post jest napisany byle jak, ważne, żeby był. To przecież nie o to w tym wszystkim chodzi.
bluzka sh/ kurtka reserved/ wisiorek sinsay/ spódnica bershka/ buty converse
Zapraszam na aska 
Czy chciałby ktoś wykonać dla mnie nagłówek? Proszę o kontakt: take.moments@o2.pl

piątek, 16 maja 2014

Produkty do włosów

Heej! Pogoda dalej beznadziejna i odbiera mi ona jakiekolwiek chęci do blogowania, robienia zdjęć i tego typu rzeczy. Możecie zauważyć, że zmieniłam wygląd bloga, nagłówek jest (mam nadzieję) tymczasowy. W poprzednim poście prosiłam was o pomysły na posty, dużo osób już nawet wcześniej prosiło post o włosach, więc pomyślałam czemu nie, chociaż mówiąc szczerze nic niezwykłego z nimi nie robię. Ostatnio się zniszczyły i sama już nie wiem co z nimi robić. Dość niedawno obcięłam końcówki i na jakieś dwa dni było dobrze, potem znowu się nie układały i puszyły. Przyznam jednak, że jakiś czas temu kupiłam sobie nowy szampon i choć miałam go już wcześniej, i tym razem nie nie zawiódł. Moje włosy są po nim miękkie, błyszczące i mogę powiedzieć, że w jakimś stopniu przywrócił je do życia, po tym jak zniszczyłam je suszarką. Teraz staram się już ich nie suszyć, nie rozczesywać kiedy są mokre, wtedy przynajmniej jakoś wyglądają. Ale wróćmy do szamponu, przy okazji kupiłam do niego odżywkę i myślę, że bez niej nie byłoby takiego efektu.
Ogólnie słyszałam, że produkty z serii Gliss Kur są bardzo dobre, na razie miałam szanse przetestować szampony, odżywki do spłukiwania i odżywki w sprayu. Przez jakiś czas używałam odżywki z tej serii w spray do włosów farbowanych (podkradałam ją mamie haha), jednak zauważyłam, że po niej moje włosy są dużo bardziej puszyste i miękkie. Niestety już dawno mi się skończyła, ale być może niedługo znów się zaopatrzę w coś podobnego.

Ten jest akurat przeciw łamaniu się włosów, do włosów zniszczonych, przesuszonych. Za odżywkę i szampon dałam 20 zł. Wcześniej stosowałam jeszcze do włosów przetłuszczających się, w brązowej buteleczce. W moim przypadku porównując oba, ten do włosów zniszczonych wygrał i myślę, że kupię go jeszcze nie raz :)
Następnym produktem jest jedwab w płynie, który ułatwia rozczesywanie włosów. Teraz stosuję go na suche włosy, bo mokrych staram się nie czesać. Ostatnio przeczesałam i zauważyłam, że kiedy to robię są bardziej oklapnięte i się szybciej przetłuszczają plus niszczą. Ogólnie to stosuję go już bardzo długo i jakoś nie narzekam, służy on głównie, jak już wspomniałam, to łatwiejszego rozczesywania. Kupuje mi go moja mama, jednak myślę, że cena wynosi mniej niż 10 zł.
Ten płyn służył mi głównie do ochrony włosów przed gorącem, czyli np. pryskałam nim włosy przed użyciem suszarki czy prostownicy. Włosy rzeczywiście po spryskaniu nim są proste, przez jakiś czas marzyłam o prostych włosach, więc zaczęłam go stosować. Teraz używam go coraz rzadziej, chyba, że moje włosy to na prawdę jedna, wielka szopa, wtedy on przychodzi mi na ratunek, więc jeśli chodzi o te sprawy to jak najbardziej polecam.
O tym olejku już wspominałam, więc nie będę się rozpisywać. Powiem krótko: w moim przypadku bardzo fajnie nawilża włosy plus dzięki niemu się nie elektryzują, co jest na prawdę uciążliwe. Jest niedrogi,  ok. 6 zł, więc jeśli macie problem z elektryzującymi się włosami spróbujcie, może wam choć częściowo pomoże :)
W zasadzie to by było już tyle, jak mówiłam nic specjalnego z nimi nie robię. Przy aktualnej pogodzie są na prawdę dziwne, jednego dnia szopa, drugiego jakby były przetłuszczone. No nic, mam tylko nadzieję, że niedługo się poprawi. Mamy nareszcie piątek i można troszkę odpocząć od tej nauki. Jutro idziemy chyba z dziewczynami do maca, a w niedzielę idę na koncert Patrycji. Miał być w tamtą, ale przełożyli. Haha nasza pani od angielskiego też się wprosiła na koncert, to będzie ciekawe! Tak to więcej planów nie mam, pewnie będę leżeć do góry brzuchem i zajadać słodycze, wczoraj miałam gości z Ameryki i przywieźli mnóstwo pyszności mm <3 No i wreszcie będę miała czas, aby obejrzeć Pamiętniki wampirów. Niedawno wróciłam ze szkoły także lecę coś przekąsić, mam nadzieję, że do zobaczenia jutro!
Bluzkę mam z lumpeksu. Ostatnio myślałam, aby zrobić post "moje łupy z sacond handów". Połowa moich ubrań jest właśnie z lumpeksów, co byście na to powiedzieli? Chcielibyście coś takiego zobaczyć?
ASK ASK ASK 
OBSERWUJEMY NA INSTAGRAMIE

środa, 14 maja 2014

Pomysły na posty

Hej! Nie było mnie tu od soboty, w sumie trochę długo biorąc pod uwagę to, że przez dłuższy czas pisałam codziennie lub co dwa dni... Cały weekend i poniedziałek zwijałam się z bólu, bolał mnie brzuch no i leżałam jak roślinka. Przez te dni miałam sporo nauki, teraz znowu siedzę z moją ukochaną geografią -,- Ale znalazłam troszkę czasu, żeby nareszcie do was wpaść. Wczoraj wpadła do mnie Ewa na tosty i herbatke mniam! Poszłyśmy potem do kościoła no i pochodziłyśmy po galerii. Musiałam szybko wracać, żeby zdążyć przed deszczem, nie wiem jak u was z pogodą, ale u mnie codziennie pada i już mam dość! Moje włosy to jedna, wielka szopa, plus cały dzień jest ciemno no i smutno. Mam nadzieję, że niedługo wreszcie się ociepli, w końcu mamy już maj, co jest z tą pogodą?! Dzisiaj nie mogłam się na niczym skupić, jakoś naszło mnie na planowanie wakacji haha. Tak w sumie to żadnych konkretnych planów nie mam, pewnie wszystko to będzie spontan, jednak chciałabym, aby w tym roku udało mi się gdzieś wyjechać, nie to co w tamtym :( Ale jeszcze do wakacji dwa miesiące, więc może na razie lepiej skupmy się na naszych ocenach i ich poprawianiu!
Zauważyłam, że ostatnio moje posty są jedynie o codzienności, jednak może chcielibyście przeczytać coś innego na moim blogu? Jeśli tak to czekam na wasze propozycje w komentarzach! :)
Ostatnio zdjęcia w ogóle nie wychodzą :( może to przez to, że ciągle jest ciemno...
INSTAGRAM FACEBOOK ASK

sobota, 10 maja 2014

Leniwa sobota

Hej! 
Podczas tych dwóch dni w szkole w zasadzie nic nie musieliśmy robić, jednak od poniedziałku zaczną się kartkówki i sprawdziany. Powinnam tak jak zwykle teraz narzekać jak bardzo nie chcę tego tygodnia, jednak jakoś bardzo mi to nie przeszkadza. Chyba już dość wypoczęłam, żeby jakoś przeżyć jeszcze te niecałe dwa miesiące, poza tym praktycznie do końca maja czeka nas jeszcze nauka, w czerwcu będzie już luźno, a przynajmniej mam taką nadzieję.
Na dzisiaj nie mam żadnych planów, po prostu leniuchuję. Na zewnątrz ciągle pada deszcz i jakoś nie ciągnie mnie, aby ruszać się gdziekolwiek z domu. Jedyne na co mam ochotę to leżeć i popijać ciepłą herbatkę. Ostatnio mam na jej punkcie obsesje i mogę pić po kilka kubków dziennie! Może to własnie przez tą pogodę, echh liczę, że niedługo wreszcie wyjdzie do nas słoneczko  Przez resztę dnia będę zajadać to, co w ręce wpadnie i właśnie zaczynam oglądać Pamiętniki wampirów. Ewa ciągle mi o nich opowiada, więc pomyślałam, że mogę obejrzeć. 
Jutro mam spotkanie do bierzmowania, potem czeka mnie nauka chemii, no a wieczorem Patrycja ma koncert i pewnie przyjdę jej posłuchać i pokibicować oczywiście, zobaczymy jak wypadnie! Mam nadzieję, że w końcu przestanie padać i wreszcie wyjdzie słońce 
LAJKUJEMY NA FACEBOOKU 
OBSERWUJEMY NA INSTAGRAMIE 
PYTAMY NA ASKU 

czwartek, 8 maja 2014

Black and white

Hej 
Dzisiaj był pierwszy dzień w szkole i szczerze mówiąc myślałam, że będzie gorzej. Mimo, że cały dzień jest ponuro i pada mam bardzo dobry humor! Miałam dziś luźne lekcje, ale niestety muszę się uczyć historii, echh nie ważne ile bym się uczyła nic mi z niej nie wchodzi do głowy. Próbuję coś zrozumieć pożerając przy tym truskawki mniam  Achh, zbliża się sezon na moje ulubione owoce, czyli borówki! Czy jest coś pyszniejszego? W szkole jest konkurs fotograficzny, trzeba zrobić zdjęcie swojego śniadania, może wykorzystam do tego właśnie borówki!
Ostatnio spodobały mi się czarno białe zdjęcia, chociaż nigdy nie dodawałam ich na bloga. Mam wreszcie statyw i mogę teraz robić zdjęcia, gdzie tylko chcę, tylko przydałby się jeszcze pilocik wyzwalający migawkę i byłoby cudownie! Postaram się jeszcze dziś go zamówić, tatuś ostatnio strasznie mnie rozpieszcza i powiedział, że mi go kupi więc haha 
No nic, zostawiam wam zdjęcia, a ja wracam do historii...
Jak wam minął dzień?

INSTAGRAM ASK FACEBOOK TWITTER TUMBLR

środa, 7 maja 2014

Ostatni dzień

Hej kochani! Dziś jest ostatni dzień mojej majówki i już niestety jutro wracam do szkoły. Trudno będzie znowu przestawić się na poranne wstawanie, sprawdziany i na te całe szkolne życie. Mam nadzieję, że jednak nie będzie tak ciężko, staram się myśleć o tym w pozytywny sposób, np. w taki, że zobaczę niektóre twarze po tak długiej przerwie. Wczoraj spałam u Ewy, w sumie nic ciekawego nie robiłyśmy, spałyśmy do 13 no a koło 15 byłam już w domu. Trochę ogarnęłam w pokoju, lekcje i te sprawy, no a potem zrobiłam sobie maseczkę, którą ostatnio kupiła mi mama. Na razie po raz pierwszy jej używam, więc nie mogę za wiele o niej powiedzieć, na tą chwilę zauważyłam, że twarz wygląda świeżej i jest nawilżona. Maseczka ma bardzo przyjemny cytrusowy zapach, jest z firmy Siarkowa moc i dwie saszetki kosztowały mnie bodajże 3 zł.
Nie wiem czy uda mi się jutro tutaj wpaść, mam nadzieję, teraz uciekam się kąpać, pa :*
Magda dziś cały dzień nieogar, więc twarz zakryta! Hehe, wiem spodnie w krówki idealnie pasują do swetra XD
Tak bardzo zdrowa kolacja i śniadanie, chyba pora ograniczyć śmieciowe jedzenie!
Mieliście tą maseczkę?

INSTAGRAM FACEBOOK ASK

niedziela, 4 maja 2014

Podsumowanie kwietnia

Kwiecień już się skończył i zaczął nam się maj, powiem wam szczerze, że w tym miesiącu zdążyłam poczuć zbliżające się wakacje. Może to dzięki masie dni wolnych od szkoły i czasie spędzonym na podwórku ze znajomymi. Mam nadzieję, że maj będzie dla mnie równie miłym miesiącem jak i kwiecień, będzie trzeba wziąć się za siebie i poprawić oceny, plus egzaminy z katechizmu, więc trochę stresu będzie. Mam nadzieję, że dam radę, czasami tak bardzo się stresuję, że zapominam o wszystkim, co miałam powiedzieć no i klops, echh.
W kwietniu Iza obchodziła swoje 18 urodziny, spędziłam dużo czasu z Ewą, głównie jedząc haha, po ostatnim spotkaniu w styczniu wreszcie spotkałam się z Olą, dużo się działo, a ja lubię kiedy dużo się dzieje i nie jest nudno Nie będę już za nudzać, macie parę zdjęć z tego miesiąca :)
1. najlepiej 2. nie umiemy robić selfie 3. w mieście 4. włoski
Z serii Magda ma downa
1. torcik Izy 2. kocham te ciastka 3. coś na gorące dni 4. czytam sobie
1. ja taka artystka 2. znowu czytam 3. pije sobie herbate 4. ja po szkole

piątek, 2 maja 2014

Hej!
buty Izy są jbc. z h&m :)
Dzisiaj przejechałam się z Izą do parku, mimo, że było wyjątkowo chłodno, jednak znudziło mi się te siedzenie w domu. Potem jeszcze zaszłyśmy do galerii, szukałyśmy Izie case na telefon. Jutro przyjeżdża Wiktoria, w sumie nie mamy żadnych konkretnych planów, pewnie będziemy łazić po osiedlu bez celu. Myślę, że jak zwykle coś wykombinujemy haha, całe szczęście, że mam wolne do 8 maja (moje gimnazjum jest połączone z liceum), będę mogła dłużej pospać.
Jeśli chodzi o mój dzisiejszy strój to postanowiłam nałożyć na czarną bokserkę czerwoną koszulę w kratkę i przyznam wam się szczerze, że dała mi ten pomysł Lucy haha, znowu zabrakło mi jakichkolwiek pomysłów w co się ubrać, więc pomyślałam, że w sumie co mi szkodzi. Myślałam nad założeniem do tego czerwonych conversów, jednak padło na moje ukochane białe (w sumie już nie takie białe).
Koszula jest z lumpeksu, leginsy też, no a naszyjnik z house :)

INSTAGRAM FACEBOOK ASK