niedziela, 27 lipca 2014

Slip-on

Na dzisiejszy dzień miałam nieco inne plany, niestety pokrzyżowało mi je wstrętne choróbsko, które mnie dopadło i byłam skazana na cały dzień w łóżku. No nic, mam tylko nadzieję, że zdążę wyzdrowieć do wyjazdu, bo 6 sierpnia wyjeżdżam na mazury, a jakoś nie mam ochoty zostać w domu pijąc jakieś herbatki. Chciałam do was przyjść z czymś innym, ale wiecie, kiedy jest się chorym nie ma się najmniejszej ochoty wstawać z łóżka, ale na szczęście wcześniej zaplanowałam post o moich nowych zdobyczach, czyli trampkach slip-on. Wiecie co jest w nich najlepsze? Że nie muszę za każdym razem, kiedy chcę je założyć wiązać. Nie przepadam za odkrytymi butami, dlatego na wyjazdy biorę przeważnie trampki i wiązanie sznurówek za każdym razem jest koszmarem. Haha między innymi dlatego chciałam tego typu buty, bo zawsze wszędzie się spóźniam przez moje conversy, które (nie wiem czy to tylko moje) tak ciężko się zakłada, że mija z 10 minut zanim doprowadzę je do porządku. Niezbyt odpowiada mi wzorek, bo wolałabym, żeby były w wężową skórkę albo panterkę, ale że znalazłam je na promocji z 90 zł na 40 to pomyślałam co mi szkodzi. Kupiłam je w Pimkie i chyba wzięłam ostatnią parę, Iza kupiła takie same, także szybko się rozchodzą :)
Macie slip-on'y? Wiecie może, gdzie mogłabym kupić takie w panterkę albo właśnie w wężową skórkę? :)

piątek, 25 lipca 2014

Wracam!

Pewnie zauważyliście, że przez jakiś czas blog był zawieszony. Potrzebowałam krótkiej przerwy, bo to co tu robiłam przestało mnie cieszyć i zaczęłam się zastanawiać czy to wszystko ma jakikolwiek sens. Jak widać wystarczyła mi mała przerwa, żebym za tym zatęskniła i oto jestem! Chciałabym jednak coś tutaj zmienić, ale chyba nie do końca sama wiem jeszcze co. Starych postów nie usunęłam, tylko przywróciłam kopię roboczą, szkoda by było mi usuwać tego wszystkiego, co pisałam do was ponad rok :)
Wracam nie tyko do blogowania, ale niedawno też wróciłam do domu, bo ostatnie dni spędzałam u Ewy na wsi. To miejsce i mała garstka ludzi, których poznałam tak bardzo różnią się od tych w mieście... Było naprawdę świetnie, codziennie coś robiłyśmy i nie było dnia, żebyśmy się nudziły, dlatego w sierpniu jadę znów! Oczywiście nie obeszło się bez masy zdjęć, które za chwilę wam pokażę. Kiedy tam jestem czuję, że naprawdę są wakacje, siedzenie do 23 na podwórku, dosłownie każdego wieczora nam odbijało i codziennie chodziłyśmy 6 km do sklepu po lody lub picie haha :) Raz zrobiłyśmy dość spore zakupy i pan, który stał za ladą chciał od nas 100 zł, my takie przerażone, bo przecież kupiłyśmy zaledwie pięć butelek picia (mało bardzo) i kilka paczek orzeszków, paluszków i czipsów. Ale zaraz nas uspokoił, że to żart, nasze miny musiały być bezcenne :) Wiecie, mogłabym opowiadać tak jeszcze więcej, bo jeszcze długo będę miło wspominać ten pobyt, ale zostawiam wam fotki, które będą mi wspominać ten cudowny czas!
Chyba moje ulubione zdjęcie :D
 Fajne piegi na ręku :(
 Codziennie siedziałyśmy na takiej górce z piasku i miałyśmy taki cudny widok :D
 Taki super bukiecik dostałyśmy od naszego 10-letniego kolegi <3
 Możecie pytać na asku tu :)

środa, 16 lipca 2014

Nic nowego

Jak na mnie to dość długo mnie tu nie było. Myślałam, że w wakacje posty będą pojawiać się codziennie, ale nie jestem pewna czy wy tego chcecie i czy ja mam chęci do tego. Jakoś ostatnio przestało mi to sprawiać przyjemność i czułam przymus pisząc tu, jednak krótka przerwa trochę mi pomogła i myślę, że teraz będzie lepiej jeśli chodzi o te sprawy blogowe. Dziś, co nie będzie dla was nic nowym, poszłam na rower z Wiktorią, czyli robiłam to co zwykle robię kiedy się nudzę. Jednak nie trafiłyśmy w odpowiedni dzień, bo na dworze był taki skwar, że bezpieczniej byłoby się nie ruszać z domu, ale my przekonane, że 30 stopni w cieniu to nie dużo i ciepły wiatr na pewno zdoła nas ochłodzić pojechałyśmy do parku na lody. Echh niestety potem spadł mi na buta, fajnie, że niedawno je prałam :< No nic, jazda pod górkę była straszna i byłyśmy tak zmęczone, że leżałyśmy na trawie w cieniu i piłyśmy zimne napoje :D
Trochę spiekłam sobie ręce i są teraz czerwone, ugh nigdy więcej na rower w taki upał!
Wiktoria przywiozła mi znad morza muszelkową bransoletke :D

czwartek, 10 lipca 2014

BFF tag z Ewą

\
Heej, dziś mam dla was bff tag, który nagrałam z Ewą dośc dawno, bo jakoś w marcu, ale zapomniałam go dodac. Trochę nam tu odbijało, dlatego nie bierzcie tego na poważnie :) Byłam wtedy trochę chora i mam jakiś taki czerwony nos i dziwnie mówię, także z góry przepraszam :D

niedziela, 6 lipca 2014

I can't feel these holidays

Minął już tydzień wakacji, a ja nadal mam wrażenie, że to krótka przerwa i za parę dni wracamy do szkoły. Nie dochodzi do mnie myśl, że już we wrześniu będę w trzeciej klasie gimnazjum. Jeszcze niedawno byłam w pierwszej, wszystko było takie inne, dziwne. Za rok znów będzie mnie to czekac, ale na razie nie chcę o tym myślec. Wczoraj, aby nie spędzic kolejnego dnia na kanapie, zrobiłam to, co zawsze robię kiedy mi się nudzi, czyli wyszłam na rower, a że Wiktoria też nie miała nic ciekawego do roboty pojechałyśmy razem. Przejechałyśmy się do parku, bo nie przychodziło nam do głowy żadne inne miejsce, zjadłyśmy lody, później poszłyśmy na kawę mrożoną i rozłożyłyśmy sobie kocyk na osiedlu w zaciszu. Sobie leżałyśmy i się śmiałyśmy prawie ze wszystkiego, no ale tak to już jest, kiedy jest się razem! Jak wróciłyśmy do domu, szybko poszłam pod prysznic, a potem gadałyśmy przez skypa i grałyśmy w simsy. Potem znowu nie mogłam spac do 4. Ostatnio mam straszny problem z zaśnięciem w nocy, a potem śpię do południa. Ale dziś wyjątkowo wstałam o 10! Niedawno wróciłam z rodzicami z muzeum wsi, był tam festyn, śpiewali itd. ale mnie to za bardzo nie interesowało i troszkę wiało tam nudą, dlatego rodzice się nade mną zlitowali i wróciliśmy do domu. Za chwilę lecę grac w moje ukochane simsy albo coś obejrzę. Jutro niby mamy jechac na plażę (dziś też mieliśmy), ale wiadomo jak to rodzice, obiecują a potem i tak nic z tego nie wychodzi. No nic, mimo wszystko mam nadzieję, ze wypali! Piszcie co u was słychac, co ciekawego robicie? :) może macie jakieś sposoby na nudę haha, chętnie skorzystam!
lubię jeśc włosy, tak właśnie (y)

piątek, 4 lipca 2014

Alone

No tak, w końcu nadszedł czas, w którym wszyscy wyjechali i zostałam sama. Nie ma nawet mojej siostry, więc nie mam z kim iść na zdjęcia. Pozostają mi tylko simsy, oglądam też Świat według Ludwiczka, czyli moją ukochana bajkę z dzieciństwa, która nigdy mi się nie znudzi. Nawet teraz, jak ją oglądam to się śmieję, najlepsza bajka na świecie :) Zaczęłam też oglądać My mad fat diary, serial podobny trochę do Skinsów, ale bardzo fajny. Z obietnic mamy, w niedziele mamy jechać na plaże, ale znając nasze szczęście będzie padał deszcz... Dopadła mnie rutyna, w nocy nie mogę spać, zasypiam o 4 i śpię do południa, potem jem, seriale, bajki, znowu jem, simsy, a potem gapie się w sufit do rana... Ktoś ma podobnie czy tylko ze mnie taki no life?
Poszłam dziś z mamą do pobliskiej pizzerii na obiad, a potem przeszłyśmy się do Biedronki i kupiłam sobie suchy szampon, o którym pewnie większość z was słyszała. Jeszcze go nie testowałam, zobaczymy jak się sprawdzi. Jutro chyba biorę się w garść, słuchawki na uszy i przejadę się gdzieś rowerem, chociaż spróbuję jakoś aktywniej spędzić ten dzień. Mama liczy na to, że umyję podłogi, haha no zobaczymy jak mi to wyjdzie, no ale jeszcze przeżyć przyszły tydzień i nareszcie wszyscy wrócą i ja powrócę do normalnego życia!
Jak wam mijają wakacje?

ASK FACEBOOK

czwartek, 3 lipca 2014

Q&A

Rudy to twój naturalny kolor?
Tak, ale gdzieniegdzie mam takie blond pasemka i włosy mi się rozjaśniają.

Masz jakieś kompleksy?
Całą masę, jednak staram się o nich nie myśleć, nie porównywać się do innych i zaakceptować swój wygląd :)

Masz jakieś zwierzątko?

Nie mam, ale chciałabym bardzo mieć psa :(

Jaka jest twoja ulubiona blogerka?
Nie mam ulubionej, jednak lubię bloga binki, meryandblue, marty, ankyls, szczurka i oli.

Co najbardziej w sobie lubisz?
Mało rzeczy mi się w sobie podoba, ale jeżeli miałabym już wybierać to by były chyba oczy.

Marzenie z dzieciństwa?
Marzyłam, żeby zostać piosenkarką, mieć autograf Gosi Andrzejewicz albo Dody i pójść na koncert Hannah'y Montany hahaha
Co cenisz u innych?
Cenię to, jacy są w stosunku do innych, kiedy potrafią przyznać się do błędu i przeprosić, kiedy ktoś pierwszy wyciąga rękę na zgodę, kiedy ludzie bezinteresownie ofiarowują innym swoją pomoc.

Co cię irytuje w innych?
Drażni mnie, kiedy niektóre dziewczyny perfidnie zjeżdżają cię wzrokiem, uważają się za lepsze, obgadują cię za twoimi plecami.

Gdyby można było cofnąć czas, zrobiłabyś to?
O tak, bardzo chciałabym znowu być małą dziewczynką :(

Ile czasu prowadzisz bloga?
Od lutego 2013 r., czyli już rok i 4 miesiące.

Twoje ulubione zespoły muzyczne?
One Republic i Imagine Dragons.

Ulubiona piosenka?
Kocham ten teledysk :(

Chciałabyś mieć młodsze rodzeństwo?
Lubię małe dzieci na jakąś godzinę, dwie. Potem działają mi na nerwy, więc raczej nie chciałabym.

Jaki masz szablon na blogu?
Rewelacja biały.

Ulubiony film?
I wciąż ją kocham, The Last Song, Trzy metry nad niebem.

Co najbardziej lubisz jeść?
Lody!
Najlepsze wspomnienie?
Mam całą masę cudownych wspomnień, trudno mi wybrać najlepsze :)

Jakie masz rady dla początkujących blogerek?
Przede wszystkim, aby nie robiły nic na siłę. Jeżeli nie chcesz lub nie masz o czym napisać to po prostu tego nie rób, lepiej poczekać jakiś na porządny post z ciekawą treścią i ładnymi, jasnymi zdjęciami, niż codziennie zostawiać 4 linijki i dodawać zdjęcia z kamerki.
Jeśli chodzi o reklamę, to aby nie kopiowały i wklejały tego samego tekstu na blogach. Szczególnie tekstu typu "super blog, zapraszam do mnie", bo tym raczej nie zachęcą do odwiedzania swojego bloga, tylko wręcz przeciwnie. 

Jak doszłaś do tak dużej ilości wyświetleń i obserwujących?
Jakoś samo przyszło, po prostu robiłam to co kocham robić :)

Czy robisz designy na zamówienie?
Nie umiem.

Dlaczego zaczęłaś blogować?
Myślę, że tak jak większość blogerek znalazłam bloga Lucy no i pomyślałam, że blogowanie to świetna sprawa, więc założyłam swojego własnego.

Kim chcesz zostać w przyszłości?
Echh, ja nawet nie wiem co będę jutro jadła na śniadanie, więc nie pytajcie mnie o tak daleką przyszłość...

Jak długo myślisz blogować?
Nie myślę o tym, póki to lubię to to robię.
Książki jakie czytasz?
Na razie nie mam zbyt wiele czasu na czytanie książek, ale chcę sobie kupić Pamiętnik.

Jaka jest twoja ulubiona książka?
I wciąż ją kocham, najlepsza książka i najlepszy film! <3

Uprawiasz jakiś sport?
Leżing smażing :3

Dobrze się uczysz?
Ja prawie wcale się nie uczę, więc niezbyt.

Twój ulubiony strój dnia?
W chłodne dni lubię nałożyć wygodne leginsy i jakiś ciepły sweterek lub bluzę, a w cieplejsze to lubię ubrać się w jakąś sukienkę lub spódniczkę.
Jak twoi rodzice dowiedzieli się o prowadzeniu bloga?
Moja siostra im powiedziała, a potem sama wszystko im wyjaśniłam i go pokazałam.

Co lubisz robić w wolnym czasie?
Słuchać muzyki, oglądać tv, piec, spotykać się z przyjaciółmi, jeździć na rowerze, robić zdjęcia, spać!

Wierzysz w przyjaźń damsko-męską?
Raczej tak, sama mam przyjaciół i jest między nami jest wszystko w porządku.

Ulubiony przedmiot w szkole?
Geografia i plastyka.

Oglądasz kanały na YouTube?
Nie, bo wszyscy teraz na youtubie ciągle o tym samym i staje się to powoli nudne.

Jakie jest twoje hobby?
Lubię piec różne słodkości (ale niestety nie umiem i wychodzą zakalce). Fotografię chyba też mogę zaliczyć do hobby.

Gdzie chciałabyś mieszkać w przyszłości?
Nowy Jork, Chicago, Los Angeles.
New york🙌
Ulubiona herbata?
Earl grey z cytrynką <3

Czy twoi znajomi wiedzą, że masz bloga?
Tym najbliższym powiedziałam, raczej nie udostępniam nigdzie linku do bloga, bo nie widzę takiej potrzeby.

Zapraszam na facebooka, aska, instagrama i vinted :)

wtorek, 1 lipca 2014

Holiday

Odkąd zaczęły się wakacje, nie zaglądałam tutaj do was, a to dlatego, że pogoda była tak beznadziejna, że nie miałam chęci do niczego. Pierwsze dni spędziłam na graniu w simsy i jedzeniu, no ale wczoraj przyjechała do mnie Wiktoria, więc pojechałyśmy do galerii. Deszcz padał cały dzień, miałyśmy porwaną parasolkę i do domu wróciłyśmy całe mokre. W sumie nic nadzwyczajnego nie robiłyśmy, poszłyśmy na cappucino, potem trochę połaziłyśmy po sklepach no i do domu. Dziś spotkałam się z Olą, którą ostatnio widziałam dość dawno. Pojechałyśmy rowerami do parku i w sumie niedawno wróciłam do domu. Dzisiejsza pogoda wreszcie była taka jaka powinna być, czyli piękne słoneczko i cieplutko! Byłyśmy na lodach, w kfc i w sumie to chodziłyśmy po parku bez celu. Potem posiedziałyśmy trochę na rynku, potem na amfiteatrze już na naszym osiedlu no i rozeszłyśmy się do domów, ale planujemy w piątek znowu się spotkać zanim Ola wyjedzie. No tak, niedługo wszyscy powyjeżdżają, a ja znowu zostanę sama jak palec. Znając życie, ja pewnie znów spędzę całe wakacje w domu, chociaż mam cichą nadzieję, że jednak uda nam się gdzieś wyjechać. No nic, a wam jak mijają wakacje, wyjeżdżacie gdzieś? :)
Okulary Oli z Primarka (szpan) 8)

 Nie wiem czemu podoba mi się to zdjęcie :D
Zdrowo!
Zapraszam na aska facebooka instagrama