środa, 16 lipca 2014

Nic nowego

Jak na mnie to dość długo mnie tu nie było. Myślałam, że w wakacje posty będą pojawiać się codziennie, ale nie jestem pewna czy wy tego chcecie i czy ja mam chęci do tego. Jakoś ostatnio przestało mi to sprawiać przyjemność i czułam przymus pisząc tu, jednak krótka przerwa trochę mi pomogła i myślę, że teraz będzie lepiej jeśli chodzi o te sprawy blogowe. Dziś, co nie będzie dla was nic nowym, poszłam na rower z Wiktorią, czyli robiłam to co zwykle robię kiedy się nudzę. Jednak nie trafiłyśmy w odpowiedni dzień, bo na dworze był taki skwar, że bezpieczniej byłoby się nie ruszać z domu, ale my przekonane, że 30 stopni w cieniu to nie dużo i ciepły wiatr na pewno zdoła nas ochłodzić pojechałyśmy do parku na lody. Echh niestety potem spadł mi na buta, fajnie, że niedawno je prałam :< No nic, jazda pod górkę była straszna i byłyśmy tak zmęczone, że leżałyśmy na trawie w cieniu i piłyśmy zimne napoje :D
Trochę spiekłam sobie ręce i są teraz czerwone, ugh nigdy więcej na rower w taki upał!
Wiktoria przywiozła mi znad morza muszelkową bransoletke :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

spam i obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.
dziękuję za wszystkie miłe słowa ♥